Wilno i okolice
TAGI: Deser, Okruchy miast Bohdana Jałowieckiego,
Dodano: 2009-04-26 12:39:24
Z Wilna ruszyłem tym szlakiem szukając różnych śladów, które gdzie niegdzie pozostały. Ślady te zmieszały się z innymi wojennymi drogami. Uciekając z Warszawy dotarłem z matką do Wilna jesienią 1939 roku. Nadchodzące miesiące były głodne i chłodne. U Zielonego i Czerwonego Sztrala, gdzie chodziłem z matką podawano już tylko kawę zbożową. Znikali znajomi aresztowani przez NKWD. Matka postanowiła ewakuować się przez zieloną granicę na Litwę, jak to się wtedy mówiło kowieńską. Została ochmistrzynią w Bejsagole, majątku Komarów, a ja z babcią i kuzynem wylądowałem w Grauduszach u pani Hryniewieckiej matki komandora Stanisława Hryniewieckiego, który zginął na niszczycielu „Orkan” w 1943 roku. Jego brat oryginał mizoginista hodował w majątku wyłącznie byki, knury i koguty toteż wkrótce zbankrutował.

Mgliste wspomnienia zmieszane z opowiadaniami matki rysują poszczególne obrazy, migawki, okruchy. Wiosną 1940 roku jestem w majątku Terespol u Dziuka Chrapowickiego. Był to także oryginał i, jeżeli dobrze pamiętam, samotnik. Z holu wchodziło się przez kredens po schodkach do kuchni, w której zawsze roiło się od szczurów, do których po powrocie z polowania na słonki strzelał dziedzic. Bolszewicy zabili go na progu terespolskiego dworu, którego usiłował bronić uzbrojony w sztucer.

Przywołuję tę podróż pamięci, której towarzyszyły porwane wspomnienia, związane jakoś z Wilnem miastem polskim litewskim, moim i naszym wspólnym. 

Wilno zamieszkuje obecnie ponad pół miliona osób, ok. 60% to Litwini, ok. 20% Polacy, 15% Rosjanie, a poza tym Białorusini, Żydzi i inne narodowości. Według spisu powszechnego z 1931 roku Polacy stanowili większość - prawie dwie trzecie mieszkańców, kolejną dużą zbiorowością byli Żydzi – prawie jedna trzecia mieszkańców. Litwinów było tylko 1579 osób – 0,8%, odsetek ten (1,59%) był nieco większy w 1916 roku. Dane te oczywiście o czymś mówią, ale w gruncie rzeczy są bez znaczenia, ponieważ kryteria etniczne nie decydowały o zmianach granic, których przesiedlenia były jedynie skutkiem. 
Mimo, że dzisiaj większość mieszkańców to Litwini, wileńska ulica mówi po polsku i to nie tylko za sprawą polskich wycieczek.

Jeżeli nic ciebie z Wilnem nie wiąże i nie szukasz zatartych śladów świata, którego nie ma to pojedź jednak do tego miasta, w którym jest 15 barokowych kościołów, a wśród nich najokazalsza świątynia Piotra i Pawła na Antokolu, gdzie można zobaczyć ok. 2000 stiukowych rzeźb, co jest podobno ewenementem na skalę europejską. Niektórzy mówią, że z barokowym Wilnem jedynie Rzym może się równać, ale dla porównania warto też pojechać na Dolny Śląsk.
 

 1  2  3 


OPINIE

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010