i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Dodano: 2009-06-23 10:14:15
Wenecję opisywali prozaicy, poeci, przedstawiali malarze, a w wśród nich najznakomitszy portrecista miasta Bernardo Belotto, zwany Canaletto. Warto na jednym slajdzie zestawić reprodukcję jego obrazów, widok od strony kanału na pałac dożów i campanillę oraz z tego samego miejsca zrobioną fotografię, a bajkową, bizantyjską Bazylikę św. Marka, przedstawioną przez malarza, od współczesnej fotografii różnią tylko stroje zgromadzonych u wejścia ludzi. Czas jakby się zatrzymał. Wenecji poświęcił także wiele swoich prac Joseph Mallort Turner, a pastelowy lekko zamglony widok wyspy Giudecca należy do piękniejszych portretów miasta.
Klimat Wenecji oddają też liczne filmy z miastem w tle, z których najpiękniejszy jest obraz Luchino Viscontiego „Śmierć w Wenecji” z 1971 roku, nakręcony na podstawie opowiadania Tomasza Manna pod tym samym tytułem. Przebywający na wypoczynku w luksusowym hotelu na Lido kompozytor Gustav von Aschenbach zmaga się ze starością i twórcza niemocą. Obserwując hotelowych gości zauważa pięknego chłopca, który go fascynuje swoją młodością, świeżością, energią. Przeżywa miłosne zauroczenie. Zmaga się z tym homoseksualnym uczuciem, które go coraz bardziej pochłania. Ten platoniczny romans, którego chłopiec nie jest nawet świadomy rozgrywa się na tle Wenecji, w której panuje zaraza. Umiera miasto, umiera stary kompozytor. Ten rodzaj miłości jest szczególnie trudny, ale czyż dużo łatwiejsza jest późna miłość starego człowieka do dużo, dużo młodszej kobiety, miłość ukradkowa, dyskretnie skrywana, bez nadziei spełnienia.
Lubię przyjeżdżać do Wenecji, gdzie czuje się nastrój odchodzenia, nieokreśloności, niespełnienia, które podkreśla kontrastowo obecność turystów ożywiających chwilowo to miasto, jak tłum aktorów na scenie wśród zmurszałych dekoracji. Ale mimo uchwytnego klimatu dekadencji Wenecja jest piękna.
W północnej dzielnicy Wenecji Cannaregio, rzadziej odwiedzanej przez turystów, znajduje się teren dawnego, getta jednego z pierwszych na świecie. Na początku XVI wieku Wenecja popadła w ekonomiczne kłopoty co były przyczyną wzburzenia pospólstwa. Pisze Richard Sennet: „Niechęć wobec luksusu szła w parze z niechęcią wobec arystokracji: to niemoralni bogaci próżniacy ściągnęli gniew boży na pracowitą Wenecję (…). Takie nastroje wreszcie doprowadziły do wybuchu. Nastąpił w Wielki Piątek 6 kwietnia 1515 r. (…). Natychmiast zażądano konfiskaty żydowskich majątków, po to żeby opłacić nową kampanię wojenną, albo wygnania Żydów z Wenecji. Wygnanie jednak nie wchodziło w grę. Nie pozwalał na to interes gospodarczy. Zdaniem jednego z czołowych obywateli, «Żydzi niezbędni są miastu bardziej nawet niż bankierzy, szczególnie temu miastu» (…). Z praktycznej konieczności Wenecjanie znaleźli rozwiązanie przestrzenne, które pozwalało się uporać ze zbrukanymi, acz niezbędnymi ciałami Żydów. «Zamiast banicji – pisze historyk Brian Pullan – wybrano odseparowanie gminy żydowskiej». Czystość ogółowi miała zapewnić izolacja mniejszości. Tak oto po raz pierwszy wyłoniła się jedna z najbardziej typowych cech miasta współczesnego. Odtąd miasto będzie oznaczać prawny, gospodarczy, społeczny twór zbyt duży i zbyt zróżnicowany, żeby zdołał połączyć ludzi. Wspólnota – w sensie żarliwych więzi uczuciowych – będzie wymagać podziału miejskiej przestrzeni. Marzenia o takiej odrębnej wspólnocie Wenecja spełniła dzięki swojej topografii miasta na wodzie”.
Wenecja od Fezu różni prawie wszystko, ostentacyjne otwarcie domów na widok publiczny i próżna wspaniałość weneckich pałaców oraz skrywanie równie bogatych fezkich siedzib za anonimowymi pozbawionymi okien ścianami fasad, różni także kultura, zajęcia mieszkańców, ubiór miejscowych kobiet i mężczyzn, ale jest coś wspólnego - trwanie i pozornie nieuchwytne zmiany, które jednak stale się dokonują aż wreszcie oba miasta przestaną być w końcu widzialne.
Warszawa marzec - kwiecień 2009 rok






