Sztuka eseju
W świecie kulturowego tovarum
TAGI: Kuchnia intelektualna, Sztuka eseju,
Dodano: 2009-08-22 14:30:32
za pomocą technik przemysłowych. „Autorzy argumentowali, iż rynkowe podejście do tworzenia kultury powoduje przerost wartości komercyjnych nad wartościami, które wypływają z logiki artysty. W efekcie wytwarzane przez przemysły kultury dobra stają się jedynie masową rozrywką, nieposiadającą żadnych cech prawdziwej sztuki, zatem tworzenie ‘takiej’ kultury i sztuki hołduje raczej zasadzie ilości a nie jakości, powtarzania a nie innowacji, nie ma nic wspólnego z tym, czym kultura być powinna”14. Jednak każda dziedzina życia wpływa na siebie w mniejszym lub większym stopniu, tak też ekonomia wpływa na kulturę i vice versa, zwłaszcza w czasach, gdzie nie mamy już do czynienia z Homo sapiens sapiens, ale z Homo oeconomicus . Dlatego też termin „przemysły kultury” obecnie nie jest kojarzony negatywnie i na stałe wpisał się w zagadnienia zarządzania w kulturze. Obecnie istnieją dwa sposoby definiowania tego pojęcia. Może ono dotyczyć jedynie dóbr i usług kultury nastawionych rynkowo i produkowanych masowo za pomocą technik przemysłowych. Głównym czynnikiem, mającym wpływ na rozwój „przemysłów kultury” jest rewolucja informacyjno-technologiczna i jej odkrycia – radio, telewizja, Internet, druk laserowy, przyczyniające się do rozwoju rynku dóbr symbolicznych i urastające do rangi głównego czynnika rozwoju kulturowego współczesnego społeczeństwa. Drugie podejście jest rozszerzeniem tego pierwszego, przez ujmowanie również komercyjnych eventów na polu kultury, jako „przemysły kultury”. W tym podejściu ważne staje się nastawienie na zysk, płynący z organizowanych przedsięwzięć15.

Konsekwencji myślenia o kulturze, jako o towarze, o których wspomina B. Siemieniecki jest kilka, m.in. dochodzi do rozwoju przemysłu rozrywkowego, przez co zaspokojone są oczekiwania sporej grupy docelowej. Ma to swoje daleko idące skutki – „produkty” kultury wysokiej nie mając zbyt dużego grona odbiorców są droższe, przez co niedostępne dla tych mniej zamożnych i tak dystans między kulturą elitarną i popularną wciąż jest znaczny. Skomercjalizowana kultura ma wpływ na obniżenie gustów artystycznych odbiorców i obniżeniu się kultury w ogóle. „Produkty” wartościowe ulegają tym umasowionym i wymagającym mniejszego zaangażowania16. Na Kongresie Kultury Polskiej 2000 Ryszard Kapuściński mówił na temat kultury narodowej w erze globalizacji. Stwierdził, że przez wzgląd właśnie na globalizację niewidzialna ręka rynku ma mieć wpływ również na kulturę. Teraz nikt nie jest zainteresowany czy film, który się ukazał jest ambitny, ważniejsza jest liczba widzów i ilość zarobionych na nim pieniędzy. To samo odnosi się w stosunku do kultury wysokiej, wobec której również stosuje się prawa rynku i wypiera się ją na rzecz kultury masowej. Jak największa liczba widzów w kulturze wizualnej zapewnia utrzymanie programu na antenie. Na piedestale stoi tutaj zysk, który z kolei przyczynia się do dalszej produkcji treści łatwych, miłych i przyjemnych. Ten zysk wyznacza też granicę łamania moralnego i etycznego tabu, twierdził Kapuściński.


14M. Smoleń, Przemysły kultury…, dz. cyt, s. 24.

15Tamże, s. 25-26.

16B. Siemieniecki, Pedagogika…, dz. cyt., s. 74. 

 1  2  3  4  5 


OPINIE
marzenare - Kultura "owoc natchnienia" czy towar?
2009-08-27 14:53:57
Czytając powyższy artykuł nasuwa mi się wypowiedź Ryszarda Kapuścińskiego, który trafnie opisał owo zjawisko: „Zgodnie z ideologią globalizmu prawa rynku mają również rządzić dziedziną kultury. Nikt nie pyta, czy dany film jest wybitny. Ważne, ilu obejrzało go widzów, jaką zrobił kasę. Wiele nieporozumień i pomyłek bierze się z różnego pojmowania kultury w tradycji anglosaskiej, zwłaszcza amerykańskiej. W doświadczeniu amerykańskim dzieło kultury jest produktem pracy ludzkiej, której wartość ocenia odbiorca przez akt kupna lub jego odmowę. Europa natomiast traktowała dzieło kultury jako owoc natchnienia, rzecz zawierającą element sacrum, więc wartość rynkowa odgrywała tu rolę drugorzędną”.
-
2011-04-18 22:58:25
"humanizacji owej rzeczywistości."? Czy dehumanizacji? Polecam : http://www.filmweb.pl/Metropia
A. Dudzińska -
2011-04-28 10:42:34
„Humanizacji owej rzeczywistości”, gdzie centralnym punktem jest godność ludzka, człowiek jest najwyższą wartością. „Człowiek wpływając na ekonomizację i utowarowienie kultury sprawił, że teraz skutki tego procesu oddziałują na jego życie i aktywność” – ta humanizacja wiąże się też z tym aspektem – chodzi tu o przystosowania naszych działań i czynności do ludzkich potrzeb, podniesienie jakości życia.
Rain -
2011-05-19 22:18:14
A jak się ma utowarowienie kultury do humanizacji? Statystyki raczej nie pozostawiają złudzeń - sprzedanie każdej idei, nawet najbardziej pozytywnej wiąże się w mniejszym lub większym stopniu ze spłyceniem tejże idei w taki sposób, aby trafiła ona do masowego odbiorcy. I masowy, przeciętny odbiorca raczej nie zwróci uwagi na przesłanie danego dzieła, lecz na oprawę - np w przypadku kina efekty specjalne, napięcie, ogólnie wrażenia wyniesione po obejrzeniu - bo na głebsze przemyślenia raczej nie będzie miał czasu. I idea jako taka po prostu się rozpłynie w korowodzie dnia codziennego.

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010