Gospodarka
Tańcz, głupia tańcz
TAGI: Kuchnia intelektualna, Gospodarka,
Dodano: 2010-12-10 08:50:22

Powyższe słowa to tytuł jednego z największych przebojów polskiej muzyki rozrywkowej. Z cała pewnością słowa tej piosenki, chodź może nieco nieeleganckie, są bardzo ciekawą ilustracją poczynań władz monetarnych z kraju za „wielką wodą”. Jak się okazuje kolejne pakiety stymulacyjne aplikowane gospodarce USA po kryzysie subprime nie były końcem gospodarczego balu amerykańskich decydentów.

Na początku listopada FOMC1  zdecydował o skupie amerykańskich obligacji długoterminowych na kwotę 600 mld dolarów. Mówiąc nieco prostszym językiem, należy stwierdzić, że jest to po prostu kolejny zastrzyk gotówki zaaplikowany gospodarce. Jeszcze bardziej uproszczonym, jednak prawdziwym jest stwierdzenie, że władze amerykańskiego banku centralnego do końca drugiego kwartału 2011 zamierzają najzwyczajniej w świecie dodrukować ową sumę. Według oficjalnych zapewnień FED główną determinantą wspomnianych działań jest sprzyjanie silniejszemu ożywieniu gospodarczego i osiągnięcie założonego celu inflacyjnego. Ben Bernanke i jego współpracownicy zdają się jednak zapominać, że kilkanaście miesięcy temu wprowadzony został zbawienny w swoich założeniach „The American Recovery and Reinvestment Act of 2009”. Patrząc jednak na obecny stan amerykańskiej gospodarki można śmiało stwierdzić, że ustawa przyniosła wiele różnych rezultatów za wyjątkiem pobudzenia gospodarki. Z pewną nutą ironii można również przyjąć, że obecne monetarne influencje w długim okresie mogą okazać się kolejną porażką „Wuja Sama”.

Analizując kolejne pomysły rządzących warto pamiętać że walka z kryzysami gospodarczymi za pomocą oręża interwencjonizmu państwowego nie jest zjawiskiem nowym, a podobne praktyki miały miejsce chociażby podczas wielkiej depresji z 1929 roku. To właśnie ten okres można nazwać narodzinami Keynesizmu, którego implikacje obserwujemy po dzień dzisiejszy. Warto przypomnieć, że u podstaw wspomnianego paradygmatu leży kontrowersyjne przekonanie, że wolny rynek nie jest w stanie w czasie kryzysu przywrócić gospodarkę do stanu równowagi. Stąd też do akcji powinny wkroczyć instytucje państwowe które poprzez niskie stopy procentowe, ratowanie upadających przedsiębiorstw czy wręcz bezpośrednie „pompowanie” pieniędzy do gospodarki będą w stanie naprawić skomplikowaną machinę rynkową. Zwłaszcza ten ostatni element teorii Johna Maynarda Keynesa jest wyraźnie podczas ostatniej „wojny” amerykańskich władz toczonej przeciwko recesji.

Występująca w latach siedemdziesiątych stagflacja2 obnażyła wszystkie słabości powyższej teorii, jednak zarówno władze FED jak i cała administracja prezydenta Obamy zdaje się trwać w ekonomicznym marazmie i krainie „keynesowskich” mitów. Tymczasem wiele wskaźników makroekonomicznych pokazuje, że świat może otrzymać kolejną bolesną lekcję podobną do tej sprzed ponad trzydziestu lat.

Amerykański bank centralny swoimi działaniami pokazuje po raz kolejny że nie straszna mu perspektywa rosnącej inflacji, a prokeynesowskie pomysły ratowania gospodarki są wciąż żywe w głowach amerykańskich władz monetarnych.

W ostatnim czasie Ben Bernanke został nazwany przez pewnych dziennikarzy drukarzem3. Bardziej trafnym byłoby zapewne nazwanie szefa FED ekscentrycznym kucharzem, który miesza w gospodarczym kotle łyżką interwencjonizmu. Oby danie nie okazało się kolejnym bąblem spekulacyjnym. Tymczasem przyjęcie trwa. Tańcz Ameryko, tańcz…


1Federalny Komitet Otwartego Rynku FED.
2Stagflacja to jednoczesne występowanie w wysokiej inflacji i znacznego poziomu bezrobocia, którym towarzyszy ogólna stagnacja gospodarcza.
3http://www.pb.pl/a/2010/11/05/Drukarz_Ben_zagonil_nad_Wisle_kapital

OPINIE

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010