i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie

Platforma Obywatelska ma problem. Problemy są nawet dwa. Jeden z wicepremierem Pawlakiem, drugi z senatorem Misiakiem. Ale w sumie można je streścić pod jedną, wspólną nazwą – „nieprzestrzeganie standardów”. To, że PSL funkcjonuje jak biuro pośrednictwa pracy było wiadomo już od dawna i wszyscy się do tego przyzwyczaili. PO jednak miała wysoko podniesioną poprzeczkę, wszak za nepotyzm wyrzucona została z partii „siostra” samego szefa – Zyta Gilowska. Tam problem był dużo mniejszy, chodziło przecież o asystentkę w biurze poselskim, i pieniądze całkiem śmieszne. Tutaj sprawa ma dużo większy ciężar gatunkowy, dotyczy bowiem poważnego zlecenia państwowego, które realizuje firma senatora PO. Nie dziwi więc, że premier nabrał wody w usta. W końcu jednak, kiedyś będzie musiał się odezwać. Tylko czy do tego czasu różne Misiaki i nieodpowiedzialni ludowcy nie rozmontują mu tego co tak misternie budował?






