i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Dodano: 2009-06-08 09:50:02

Poznań prawie nie istnieje w narodowej mitologii, zawłaszczonej przez Warszawę, Kongresówkę, Wilno. Niewielkie jest widać znaczenie cierpliwej pracy, zapobiegliwości, oszczędności i mierzenia zamiarów według sił, a nie odwrotnie jak Polakom proponował Poeta, wobec trzech zakończonych klęską powstań i cierpiętniczego rozdzierania szat przez romantyczną trójcę.
Dla rozwoju ziem polskich wchodzących w skład poszczególnych zaborów nie bez znaczenia były cechy państw okupacyjnych. Wielkopolskę i Pomorze wcielono najpierw do Prus, a po 1870 roku znalazły się w Rzeszy Niemieckiej. Cokolwiek by nie powiedzieć o krzywdach Polaków pod pruskim panowaniem, to trzeba jednak zauważyć, że ziemie te wchodziły w skład szybko modernizującego się państwa europejskiego, które mimo istniejących nadużyć było jednak państwem prawa. W rezultacie w Wielkopolsce i na Pomorzu - mimo ich peryferyjnego położenia w państwie niemieckim - następowały szybkie procesy modernizacyjne, a zbiorowość polska funkcjonowała w warunkach szacunku dla prawa, pracy, oszczędności i bogacenia się, a więc tych wartości, które sprzyjają rozwojowi kapitalizmu.
Już w pierwszych latach niepodległości, w 1920 roku, nowo powołaną Katedrę Socjologii na Uniwersytecie Poznańskim objął Florian Znaniecki znany już wtedy w świecie uczony, autor głośnego dzieła napisanego wspólnie w Wiliamem Thomasem pt. „Chłop Polski w Europie i Ameryce”. Autorzy byli twórcami noty metodologicznej do tego dzieła, która pokazywała możliwości zastosowania dokumentów osobistych w socjologicznej analizie. W 1928 roku F. Znaniecki ogłosił konkurs „Czym jest dla Ciebie miasto Poznań”. Był to pierwszy portret miasta i jego mieszkańców naszkicowany piórem samych poznańczyków. Jeden z autorów wypowiedzi tak ich charakteryzował: „Zewnętrznie Poznańczycy przedstawiają ładny typ polski, słowiański, mężczyźni są szczupli, raczej wysokiego wzrostu, kobiety przystojne na ogół o ładnym profilu, często o ładnej cerze i wzroście. (…) Poznańczycy są spokojni, rzadko wychodzą z równowagi, rzadko się pienią i irytują. Tam gdzie Kresowiec, Królewiak albo Małopolanin gniewa się, złości, niecierpliwi poznańczyk mówi swoje wspaniałe ‘tak źle nie jest’ (…) poznańczycy dbają o swoje mieszkania i domy wprost wyjątkowo (…) poznańczyk jest oszczędny, pracowity, zarobionego grosza nie marnuje i nie rozrzuca (…) jest terminowy, szanuje prawo i nakazy jego wypełnia”.
O mieszkańcach Poznania krążył po II wojnie światowej niezbyt pochlebny dowcip: „Dlaczego w Poznaniu w czasie niemieckiej okupacji nie działała armia krajowa – bo to było zabronione”. Szlakiem F. Znanieckiego poszedł w 1964 roku Janusz Ziółkowski, organizując konkurs „Czym jest dla Ciebie miasto Poznań?”. Stał się on potem inspiracją dla podobnego przedsięwzięcia zrealizowanego kilka lat później we Wrocławiu.
Poznań był już przed wojną polskim oknem na świat za sprawą międzynarodowych targów i zorganizowanej na ich terenach w 1920 roku Powszechnej Wystawy Krajowej, która prezentowała dziesięcioletni dorobek niepodległego kraju. Międzynarodowe Targi Poznańskie funkcjonowały także w PRL, ale były ograniczone socjalistyczną gospodarką, i niestety również w okresie transformacji impreza ta nie rozwinęła się na szerszą skalę, a mogła stać się ważnym czynnikiem rozwoju miasta.






