Polityka
Polityczny mit Okrągłego Stołu
TAGI: Kuchnia intelektualna, Polityka,
Dodano: 2009-06-10 13:46:17
Ten brak symbolicznej granicy między starym i nowym porządkiem od początku był celem krytyki. 13 maja 1989 roku w Warszawie odbyła się II Ogólnopolska Konferencja Niezależnych Środowisk Młodzieżowych, której temat przewodni brzmiał „Wolności nie da się wynegocjować”. Wśród zaproszonych przez organizatorów gości był m.in. Antoni Maciarewicz i Andrzej Gwiazda. Maciarewicz zyskał aplauz uczestników konferencji, przewidując, że po wyborach Polska stanie się monarchią komunistyczną, nie był jednak tak radykalny jak np. przedstawiciel Grupy Konserwatywnej „Antyk”, który wzywał do „walki siłą z naszym śmiertelnym wrogiem”. Andrzej Gwiazda, któremu Okrągły Stół kojarzył się z Targowicą, skoncentrował się na druzgocącej krytyce Lecha Wałęsy23.

Okrągły Stół przez krytyków i sceptyków nazywany jest właśnie mitem, jednak w innym znaczeniu, niż czynią to jego zwolennicy: „Z okazji rocznicy rozpoczęcia okrągłego stołu usłyszeliśmy legendy jak to wolna Polska wykuwała się w Magdalence i podczas kontraktowych wyborów w czerwcu 1989 – pisze rzecznik prasowy PiS w Katowicach w artykule pod tytułem „Mit okrągłego stołu jako początku wolnej Polski” - Ignorancja historyczna redaktorów i „bohaterów naszej wolności” jest porażająca, ale prawdopodobnie świadoma i celowa. Wolna Polska istnieje tylko dlatego, że umowy okrągłego stołu zostały zerwane – przynajmniej te formalne o których wiemy”24. W tym kontekście „mit Okrągłego Stołu” odwołuje się do potocznego rozumienia pojęcia mitu, jako czegoś z gruntu nieprawdziwego.

Po przeciwnej stronie mit Okrągłego Stołu konsekwentnie budował i nadal buduje m.in. Adam Michnik. W artykule pod znamiennym tytułem „Cud Okrągłego Stołu” pisał: „Przy Okrągłym Stole usiedli naprzeciw siebie ludzie, których dzieliło wszystko. Nie znali się, nie szanowali, nie ufali sobie. I do tego szczerze się nie znosili. A przecież dla jednych i drugich był to moment egzaminu – nie bójmy się wielkich słów – z patriotyzmu i odpowiedzialności za Polskę. Myślę, że wszyscy w tamtych dniach zdaliśmy ten egzamin”25. Wtórował mu Aleksander Hall: „Czy się to komuś podoba, czy nie, polska droga do demokracji i niepodległości wiodła przez Okrągły Stół. Wszystkie jego mankamenty, błędy strony solidarnościowej – wśród których nie najmniejszym była niepełna reprezentatywność środowisk biorących udział w obradach – nie zmieniają faktu, że rzadko w naszej historii zyskiwaliśmy tak wiele za tak niewygórowaną cenę. Niepodległość i demokracja zwykle kosztowały Polskę wielką daninę krwi. Tym razem na szczęście było inaczej”26. W 20 rocznicę Aleksander Hall zauważa jednak także negatywne konsekwencje budowania legendy Okrągłego Stołu: „Dobrze wiem, jakie emocje i sprzeczne oceny do dzisiaj wywołuje Okrągły Stół. Trudno się temu dziwić - był przecież bramą do III Rzeczypospolitej, a kształt ustrojowy i polityczny naszego państwa oraz bilans dwudziestolecia III RP pozostają w dalszym ciągu przedmiotem nie tylko historycznego, ale także politycznego sporu. Okrągły Stół musi więc budzić emocje. Istnieją dwie jego legendy: czarna i złota. Obie są fałszywe, chociaż pierwsza z nich jest zdecydowanie bardziej szkodliwa, rozpalając złe emocje i odbierając Polakom zasłużone poczucie sukcesu. Okrągłemu Stołowi nie jest jednak potrzebna także idealizacja, która deformuje prawdę historyczną, a politycznie służyła (służy?) politykom wywodzącym się z PZPR i obecnym młodym liderom postkomunistycznej lewicy”27.

Interesujące jest stanowisko tych uczestników Okrągłego Stołu, którzy po latach przeszli do obozu zagorzałych krytyków wydarzeń 1989 roku, na czele z Magdalenką, Okrągłym Stołem i kontraktowymi wyborami. Jan Olszewski, uczestnik obrad przy Krakowskim Przedmieściu28 jest jednocześnie jednym z najbardziej radykalnych krytyków III RP, uważających Okrągły Stół za grzech pierworodny nowej Polski. Olszewski wielokrotnie podkreślał, że warunkiem dekomunizacji, jako procesu niezbędnego, jest koniec systemu Okrągłego Stołu. To Olszewski, wcześniej nawet niż Jarosław i Lech Kaczyńscy, zaczął także mówić o „układzie” i „elitach” Okrągłego Stołu.


23I. Janke, Wolności nie da się wynegocjować, „Gazeta Wyborcza” nr 10, 19.05.1989, s. 6.

24http://zapis-slaski.salon24.pl/56670,mit-okraglego-stolu-jako-poczatku-wolnej-polski.

25A. Michnik, Cud Okrągłego Stołu, „Gazeta Wyborcza”, nr 31, 6.02.1999, s. 1.

26A. Hall, Spisku nie było, „Gazeta Wyborcza”, nr. A. Hall, Spisku nie było, „Gazeta Wyborcza”, nr 43, 20.02.1999, s. 15.

27http://www.dziennik.pl/dziennik/europa/article308739/Okragly_Stol_ani_rewolucyjny_zryw_ani_kapitulacja.html.

28Jan Olszewski na swojej stronie internetowej odżegnuje się od udziału w obradach „Okrągłego Stołu” i twierdzi, że był jedynie ekspertem w kwestiach dotyczących wymiaru sprawiedliwości. http://www.qdnet.pl/rop/jolszewski.htm

 1  2  3  4  5  6  7 


OPINIE

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010