i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Dodano: 2009-06-10 13:46:17
Okrągły Stół jako widowisko
Okrągły Stół był z pewnością przełomowym wydarzeniem w najnowszej historii Polski, nie podważają tego faktu nawet jego przeciwnicy, choć z zupełnie innych powodów, niż zwolennicy. Dla polskiego społeczeństwa wydarzenia 1989 roku stały się jednak wyjątkowo szybko tylko historią – przemiany ustrojowe, radykalne zmiany gospodarcze, reformy Balcerowicza – to wszystko sprawiło, że Okrągły Stół zszedł na dalszy plan. Tymczasem w obiegu politycznym Okrągły Stół zaczął funkcjonować, jako odrębny byt. Można odnieść wrażenie, że zarówno zwolennikom, jak i przeciwnikom Okrągłego Stołu od początku zależało i nadal zależy na zmitologizowaniu wydarzeń 1989 roku i nadaniu im szerszego, niż tylko historyczny i polityczny, wymiaru.
Wydaje się, że strona rządowa jako pierwsza założyła, że Okrągły Stół stanie się swego rodzaju symbolem. Nie przewidywano oczywiście, jak daleko posunięte będą konsekwencje rozmów z opozycją, z pewnością nie zakładano końca komunizmu, dostrzegano jednak szansę na wykorzystanie Okrągłego Stołu w celach wizerunkowych. Dzisiaj powiedzielibyśmy, że rząd, niejako przy okazji, chciał oprócz celów politycznych, osiągnąć także cele marketingowe. Zarówno dziennikarze, czy historycy, jak i sami uczestnicy Okrągłego Stołu od początku dostrzegali pewną sztuczność, wyreżyserowaną widowiskowość rozmów przy Krakowskim Przedmieściu.
„Filmowana przez telewizję i transmitowana przez radio inauguracja miała głównie widowiskowy charakter – pisze J. Skórzyński. Najistotniejsze decyzje, zarówno co do celów, jak i trybu obrad, zapadły dziesięć dni wcześniej w Magdalence. Uroczystość w Pałacu była jedynie prologiem spektaklu, jaki przez dwa miesiące miał przykuwać uwagę publiczności. Role pierwszoplanowe zostały obsadzone przez dwie delegacje: partyjną i opozycyjną; zajęły one większość miejsc przy stole”12.
Z kolei Paulina Codogni twierdzi, że „negocjacje w Pałacu Namiestnikowskim traktowane są przez oponentów Okrągłego Stołu za rodzaj przedstawienia, spektaklu wyreżyserowanego dla naiwnego ludu, podczas gdy najważniejsze decyzje dotyczące polityki i gospodarki miały zapadać w wąskim gronie negocjatorów w zaciszu Magdalenki”13.
11Zasady „jeden kandydat na jedno miejsce” nie zastosowała natomiast PZPR, co z pewnością także wpłynęło na jej słaby wynik wyborczy.
12J. Skórzyński, dz. cyt., s. 268.
13P. Codogni, Okrągły Stół, czyli polski Rubikon, Prószyński i S-ka, Warszawa 2009, s. 281.






