Polityka
Plotka i panika jako narzędzie zarządzania
TAGI: Kuchnia intelektualna, Społeczeństwo, Gospodarka, Polityka,
Dodano: 2011-09-29 16:42:36

Zarabianie na plotce i panice

Strach się bać: Ameryka tonie w długu, dziennie jej dług zwiększa się o 4 mld dolarów. W takim razie dlaczego aż 46 % Amerykanów nie musi płacić podatku dochodowego? Ponieważ ich zarobki są niższe od kwoty wolnej od podatku lub nadwyżka zostaje skompensowana przez wolne od podatku ulgi.

Paradoks czy logiczna gra? Dlaczego jeden procent najbogatszych amerykanów płaci mniejszy podatek w tak trudnej sytuacji? Ich podatek zmalał z 37% do 29,5%. Jedni proponują nałożenie podatków dla najbogatszych jak Pan Warren Buffet, ale sam gdyby zgodził się naprawdę na obłożeniem podatkiem najbogatszych Amerykanów tylko dwu procentowym podatkiem musiałby rocznie zapłacić 2 mld dolarów więcej swemu urzędowi skarbowemu . Więc czemu nie płaci, skoro chce? Czy płacenie większego podatku nie stanowi paradoksalnie gwarancji mniejszych strat spowodowanych lokatą  pieniędzy na giełdach. Większa recesja – olbrzymie straty. Reakcje łańcuchowe jakie widać po ostatnich dniach paniki na giełdach, programy komputerowe, które uruchamiają reakcję łańcuchową, dodają smaku każdej panice. Smaku, ponieważ w konsekwencji tańsze łatwiej nabyć lub, jak kto woli, przejąć. A pieniądz nie lubi leżeć.

Panika niby nic, ale pogłębia spadki, straty stają się dokuczliwsze, więc dalej ktoś na tym zarabia. Dzięki plotce ukazanej w Twitterze o spotkaniu Nicola Sarkozego z prezesem Banku Societe Generale kurs akcji banku spadł o 30 %. To silne narzędzie manipulacji okazuje się być dzięki Internetowi wręcz bronią masowego rażenia.

„Nestle apeluje do wszystkich konsumentów, aby zwrócić kaszkę bananową, okres przydatności do spożycia do 2012 roku, kod kreskowy 761303308973, ponieważ istnieje możliwość, ze zawiera kawałki szkła! Kopiuj status, chociaż nie jesteś rodzicem. Możesz uratować życie jakiegoś dziecka”/ PR-owa recepta na złą opinię w sieci. Sylwia Czubkowska. GP nr.170/ Ta plotka na Facebooku, to śmiem twierdzić, działanie celowe. Wiadomość udostępniło ponad 22 tys. osób, a przeczytało ponad 3,4 miliona użytkowników. Zarządzanie plotką staje się strategią do zarabiania dużych pieniędzy dla, być może, ludzi od PR. On traci, Ty zarabiasz, my czynimy plotkę. Nowy obszar cyberprzestrzeni do zagospodarowania.

Wszystko to daje obfite żniwo maklerom i sales-traderom. Im więcej zleceń, tym większe łupy i zarobki z prowizji transakcji. Krach to też dobry interes. Karmi się nas upadkiem poszczególnych krajów na świecie, nagłówki typu „Gospodarka hamuje coraz mocniej!” plus kilka dobrze uszytych plotek i już zarobki ktoś ma większe. Grecja przejadła wszystkie miliardy dotacji, to znaczy, że ktoś znów nieźle zarobił. Chyba to jasne.

W gospodarce, w biznesie i polityce jest podobnie jak w sztuce: nie ma kierunków, styli, nie ma tak naprawdę państw, są tylko ludzie. Czołowi bogacze, krezusi świata a w zasadzie Panowie tego świata, to oni decydują gdzie, kiedy i ile zyskamy lub stracimy. Ale pamiętajmy: w przyrodzie nic nie ginie, zmienia tylko właściciela.

Panika w szkolnictwie

A teraz na własne podwórko. Wkurza mnie ciągła manipulacja i „patrzenie spode łba” na szkolnictwo wyższe. A to w Ameryce jest lepiej, a to w Anglii jest lepiej. Bo tam bardziej przygotowują studenta do kariery praktycznej. Bo niby dają dobrą akademicką wiedzę z praktycznymi umiejętnościami. Czy to oznacza, że studia wyższe stają się przedłużeniem szkolnictwa zawodowego? Czy liczy się tylko umiejętność praktyczna, a jeśli tak, to jak będzie mierzona i do czego dostosowana? Można by wymieniać setki nazwisk Polaków świetnie wykształconych, podbijających owe zachodnie kraje swymi pomysłami i firmami, które zakładają właśnie tam. Czy byli naprawdę aż tak źle wykształceni czy raczej tak zwany wolny rynek nie był za wolny u nas?

Śledząc działanie takich potężnych firm jak Intel, które zatrudniają  już nie tylko techników, informatyków, ale także pisarzy science fiction, aby ci wymyślali coś co zmusi tych pierwszych do działania, dochodzę do wniosku, że projekty przyszłości rodzą się na bazie kreacji, wiedzy i wyobraźni.

Mamy bardzo dobre szkolnictwo, łączące kreatywność z wiedzą i na to bym stawiał, nie na zachód. Nasi absolwenci są dobrzy i to w wielu dziedzinach, tak nauk ścisłych jak i artystycznych.

Kreatywne kształcenie w zakresie każdej dziedziny opartej na obrazowaniu, czy to grafiki komputerowej, infografiki, ikonografii, czy też komunikacji wizualnej ma obecnie ogromne znaczenie, ponieważ przyczynia się do wzrastania społeczeństwa jutra. Wspiera ono również zdrowszy, lepszy rozwój gospodarczy kraju, którego ważny filar stanowią zawody kreatywne. (Fragment wstępu do Kształcenie kreatywne dla potrzeb jutra – A. Głowacki)

Nie przeszkadzajmy tylko, siejąc plotki, że tam lepiej. Nie narzekajmy, że mamy za dużo uczelni w Polsce. Pozwólmy im tylko na działanie a Polska Komisja Akredytacyjna niech robi swoje siłą swego nadzoru merytorycznego. Słabe mają prawo paść bez względu na to, czy są państwowe czy prywatne. A państwo ma obowiązek troszczyć się o wszystkie jednakowo. Pieniądze powinny pójść za studentem a nie za uczelnią jak do tej pory. A polityka niech da spokój i niech nie dokonuje selekcji uczelni na swój sposób polityczny – jedne przygarnie, a drugie skarci – bo manipulując tnie gałąź, na której siedzi.

Jedyne, co martwi, w państwowych dużych i flagowych uczelniach to bezimienność kształcenia. Znam studentów, którzy mówią, że przez pięć lat studiów nie poznali swego profesora, bo zdawali systemem testów sprawdzanych przez asystentów. Studentów jest tyle, że kontakt z profesorem czyli mistrzem staje się niemożliwy. Relacja mistrz – uczeń, która dawała poczucie tożsamości została wyeliminowana z większości uczelni. Cambellowski mit bohatera, narratora, inicjatora i osoby, która przeprowadza poprzez inicjację z nauką zanikł zupełnie. Bez tej relacji studia przestają być uduchowione, stają się maszynką do przerabiania i dostosowania wiedzy do praktycznych umiejętności. Czy to wystarczy? Śmiem twierdzić, że nie. Na studiach również rządzi plotka i panika (przed sesją).

Wiemy, że każda reforma tak naprawdę nakręca koniunkturę i napędza rynek. Jedni zarobią, gdy pierwszaki pójdą do szkoły inni na panice, że do szkoły muszą iść już sześciolatki. Niektórzy zrobią karierę na wywoływaniu tej szkolnej paniki i też zarobią. Jest w tym dobra wiadomość: za rok będzie aż 650 tys. pierwszoklasistów.

OPINIE
Grzegorz -
2011-09-30 04:13:42
Zachodnie uczelnie kładą nacisk na umiejętność znalezienia i praktycznego zastosowania wiedzy, co sprawdza się obiektywnie lepiej niż zakuwanie jej na pamięć w oderwaniu od rzeczywistości, bądź w odniesieniu do syntetycznych lub anachronicznych przykładów. Wiedza, która nie była przerabiana i dostosowywana do praktycznych umiejętności na razie przydała mi się tylko do tego, że jest o czym pogadać przy piwie. Zachodni system
Matylda -
2011-09-30 22:03:22
W dzisiejszych czasach ludzie poszukują najróżniejszych źródeł pozyskiwania pieniędzy. Jak się okazuje również plotka i panika stały się dobrym sposobem na intratny interes.
Społeczeństwo naszych czasów jest ślepo zapatrzone w media i nierzadko bezkrytycznie podchodzi do podawanych przez nie, często niezweryfikowanych informacji.
Ale cóż.

Co do szkolnictwa. Też nie rozumiem dlaczego adoruje się u nas zagraniczne uczelnie.
No
AG - oto ona plotka
2011-09-30 22:10:05
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/niewinna-plotka-wywolala-ogromne-zamieszki,1,4867395,wiadomosc.html
Matylda - właśnie
2011-10-02 09:52:01
I oto jak plotka rządzi!
Dziwi mnie tylko, że społeczeństwo tak właśnie reaguje, nie próbując nawet weryfikować informacji.

Taka mała, niewinna - a jakie zamieszanie może spowodować.
Dominika Piętak - Plotkarska manipulacja
2012-01-05 23:37:12
Zgadzam się, że plotka jest sprawnym narzędziem kierowania społeczeństwem. Myślę, że dzieje się tak, ponieważ ludziom po prostu nie chce się podejmować trudu, by odszukać prawdę. Plotkowanie sprawia, że żyjemy w świecie pozorów. Dzięki umiejętność manipulacji, możliwe jest osiąganie sukcesu. Każdy może się nią posługiwać, staje się coraz bardziej powszechna. Niestety poprzez takie zabiegi coraz częściej nie jestem przekonana, co do pewności i prawdziwości otrzymywanych informacji. Tym bardziej moja podejrzliwość wzrasta względem tych zamieszczanych w Internecie. Niejednokrotnie przekonałam się o ich nieprawdziwości.
Dawid Jamroży - Głupota USA
2012-01-11 21:00:10
"Pan Warren Buffet, ale sam gdyby zgodził się naprawdę na obłożeniem podatkiem najbogatszych Amerykanów tylko dwu procentowym podatkiem musiałby rocznie zapłacić 2 mld dolarów więcej swemu urzędowi skarbowemu."
Może i wygląda to pięknie ale pan Warren Buffet to tylko kropla w morzu bogatych do obrzydzenia amerykanów. Jemu to pewnie odpowiada ale są miliony innych osób którzy nie podzielają tej opinii i
Kamil Służały - Nic szybszego niż plotka
2012-01-12 23:03:51
Zgadzam się w zupełności w autorem tekstu, plotka może być narzędziem destrukcyjnym. Warto tutaj przytoczyć sytuację sprzed kilku lat, kiedy to świat obiegła plotka, jakoby odwrócone logo Coca-Coli miało oznaczać 'No Muhammad, No Makkah'. Spotkało się to z natychmiastową reakcją środowisk muzułmańskich nawołujących do bojkotu tego produktu. Mimo oficjalnych oświadczeń zaprzeczających prawdziwości tej plotki straty firmy liczono w milionach dolarów.
Rafał Kocój 47211 - Brudna konkurencja
2012-01-12 23:49:26
Zgadzam się z postawioną tezą, co do destrukcyjności plotki. Jednak choć jest ona niemoralna i zwyczajnie wypacza jakże ulotną prawdę, to czy nie jest przy tym skuteczna i nie spełnia wszystkich zamierzeń tego, kto ją wymyśla? Nie każdego jest stać na to by się wypromować, ale każdy jest w stanie z ukrycia zdyskredytować konkurencję. Nie jedna firma upadła przez niesłuszne oskarżenia
Patryk Hajduk - Panika w szkolnictwie
2012-01-19 22:49:46
Niestety szkolnictwo wyższe za granicą jest dużo lepsze niż u nas pod wieloma względami. Wystarczy spojrzeć na plany przebiegu studiów w lepszych uczelniach w Wielkiej Brytanii - uczelnia Huddersfield - kierunek Transport Designer - grupa liczy maksymalnie 25 studentów, w czasie studiów mamy 48 tygodni płatnych praktyk w Ferrari oprócz tego możemy dostać się do uczelnianej drużyny zajmującej się projektowaniem i
Maciej Najbar - Zbyt małe fundusze
2012-01-26 18:38:50
Myślę że problem polskich uczelni, zwłaszcza państwowych polega na zbyt małych funduszach, a co za tym idzie słabym zapleczem w postaci laboratoriów, mających ogromny wpływ na kształcenie studentów, a przyszłych pracowników. Porównując fundusze uczelni Angielskich z Polskimi można zauważyć ogromną przepaść finansową, co rzutuje na kupowanie przez uczelnie nowego sprzętu i podążania z upływem lat ku innowacji. Moim zdaniem ilość kół naukowych na polskich uczelniach jest duża, co świadczy o tym że uczniowie dodatkowo chcą rozwijać swoje umiejętności, szkoda że nie mają do tego odpowiednich warunków.
Mariia Simonova - Student najważniejszy.
2012-02-01 00:27:33
Poziom uczelni zachodnich jest znacznie wyższy od naszych. Wystarczy spojrzeć na ranking najlepszych Uniwersytetów w ubiegłych latach, większość z nich znajduję się w USA. Zajęcia praktyczne są ważnym elementem nauki, a wiedza, którą student często przyswaja przed egzaminem parę dni później zostaje „wyrzucona” z głowy studenta, który musi na to miejsce „wprowadzić” kolejną porcje wiedzy. Oczywiście nie jest to jedynie

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010