Sztuka eseju
Na początku był @LGORYTM
TAGI: Kuchnia intelektualna, Społeczeństwo, Sztuka eseju,
Dodano: 2009-05-06 09:22:12
Trzeba te systemy algorytmizować, żeby uchronić się przed katastrofą spowodowaną przysłowiowym ruchem skrzydełek motyla. Taki ruch wywołał Ben Laden, bo czymże była energia jego w porównaniu to potęgi Ameryki. A jednak udało mu się wyzwolić potężną energię procesu grupowego (sieciowego). Ograniczanie wolności w imię batalii z terroryzmem to właśnie algorytmizowanie społeczeństwa, aby było kontrolowalne i przewidywalne. Ludzie się z tym pogodzą, bo wolą algorytm od wolności, jeśli on zagwarantuje im bezpieczeństwo. Ale takiej gwarancji nie ma, może nie być ani jednego, ani drugiego.

Złożoność wymaga wielkiej mocy obliczeniowej. Na lotniskach powyżej 100 tyś. startów i lądowań rocznie powstaje konieczność zwiększenia władzy komputerów, czyli coraz więcej AAI (artificial ambient intelligence). Czy to nie jest klasyczny przykład dodatniego feedbacku: im system b. złożony, tym więcej potrzeba komputerów. Ale im więcej komputerów tym bardziej złożony staje się system. W algorytmizacji systemów złożonych chodzi już nie tyle o feedback co o feedforward, o inteligentne systemy, które same poradzą sobie z chaotyzacją przez samoreplikację algorytmów działania systemów.

Jako społeczeństwo nie będziemy inteligentniejsi, ale jedynie inteligentniej zarządzani przez algorytmy. Jeśli zainwestowano tyle pieniędzy w “Deep Blue” to nie po to tylko, aby dał mata arcymistrzowi, lecz po to, aby jego następcy produkowali jeszcze lepsze, bardziej niezawodne algorytmy zarządzające ludźmi już jako częścią bardziej biotechnosfery niż biosocjosfery.

Z czasem pojawi się pokusa, aby społeczeństwo uczynić systemem złożonym, samosterownym, tak doskonałym jak mózg.Wadą dotychczasowych systemów było to, że okazały się – jeśli można sobie pozwolić na taki antropomorfizm – zbyt mało inteligentne. Wolf Singer, filozof i logik, członek Papieskiej Akademii Nauk, uważa, że zbrakło im metainteligencji, żeby mogły przetrwać. Stare algorytmy przestały wystarczać. System hierarchiczny musi wcześniej czy później runąć, gdy osiąga pewien stopień skomplikowania, a każdy go osiąga. Instytucje takiego systemu: społeczne, ekonomiczne, polityczne, kulturalne nie uczą się, bo ludzie je stanowiący nie mają zakodowanej obawy o przetrwanie.

Wysiłki intelektualne będą szły w kierunku zbadania, jaki system jest optymalny, jakie proporcje hierarchiczności i sieciowości są najbardziej korzystne. Chodzi po prostu o znalezienie zasad, które organizują i stabilizują system, czyli najbardziej inteligentny algorytm, jaki sobie można tylko wyobrazić – podobny do mózgowego. Pojawi się analogia miedzy strukturą mózgu i przyszłą strukturą społeczną. Jeśli chodzi o modelowanie struktur społecznych to możemy się wiele nauczyć ze struktury mózgu, dla którego charakterystyczny jest wysoko interaktywny proces, uchronienie od epilepsji, unikanie zatopienia się w bezczynności, defragmentacja, optymalizacja połączeń w sieci neuronowej.
 
Co wtedy z wolnością skoro kwestia samodzielnego rozumu jest w skali masowej rozstrzygana na jego niekorzyść? Słyszymy przecież, że Internet jest nową sferą wolności. Na razie nie da się na to pytanie odpowiedzieć. O wolności można mówić z sensem, gdy są jakieś normy moralne, odpowiedzialność. Netykieta to nie są normy, to tylko kodeks drogowy. W Internecie nie ma norm moralnych. Internet to tylko przepływy uruchamiane przez dyspozytyw technoludzki. A samodzielne elity? One napędzają system, budują algorytmy, ale potem on nimi rządzi. Wszystkie elity, które buntują się przeciwko biotechnomarketowi są wcześniej czy później przezeń zasysane.

Ciekawe, że o indywidualnej wolności mówi się w tym kontekście niewiele. Coraz więcej natomiast o kolektywnej inteligencji (Pierre Levy, Derrick de Kerckhove). Ale czy kolektywna inteligencja to wolność, czy może wspólny algorytm ludzkośći? To w istocie ma na myśli Arun Netravali, Szef Laboratoriów Bella, prognozując, że pokolenie dziś przychodzące na świat rozpocznie dorosłe życie w rzeczywistości, w której inteligentne sieci oplotą planetę niczym skóra. Czujniki rozmieszczone wszędzie będą przekazywać wszelkie informacje wprost do sieci, jak nerwy transmitujące informacje do mózgu. Ziemia będzie wtedy inną planetą, bo zalgorytmizowaną, a społeczeństwa na niej żyjące będą inteligentne dzięki kolektywnej inteligencji roju - swarm intelligence (Howard Rheingold). Mrówka czy pszczoła jako pojedyncze egzemplarze swych gatunków są bezrozumne, ale społeczność ula czy termitiery wykazuje zaprogramowaną inteligencję. Ludzie są rozumni, choć stłoczeni w masie pod wpływem psychologii tłumu wiele z tej rozumności tracą, ale technologie informacyjne ją przywrócą. Wezwania „przyłącz się, włącz się, dołącz” staną się słowami kluczowymi tego algorytmu.

 1  2  3  4  5  6  7  8  9 


OPINIE

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010