Cywilizacje
Między wolnością słowa a świętością symbolu
TAGI: Kuchnia intelektualna, Cywilizacje,
Dodano: 2009-04-24 08:52:35
THEOS, EROS I DEMOS
Do niedawna dane empiryczne, dotyczące wyznawanych wartości w poszczególnych kręgach kulturowych pochodziły z analizy cząstkowych badań, interpretacji modeli osobowych pojawiających się w literaturze i przekazie religijnym, indywidualnych obserwacji prezentowanych w rozmaitych raportach bądź oficjalnych deklaracji ideologicznych przygotowanych przez rządy lub organizacje pozarządowe. Bez wątpienia przełomem w procesie poznawania odmienności były zbiorcze wyniki dwóch najnowszych badań WVS, przy czym ostatnie z nich przeprowadzono już na początku naszego wieku. Wyjaśnijmy, że WVS (World Values Survey – Ogólnoświatowe Badanie Wartości) to oparte na ankietach narzędzie, które pozwala monitorować przemiany społeczno-kulturalne i polityczne, obejmujące ponad 80 procent ludności całego świata.

Niespecjalnie zdumiewającym jest fakt, że wyniki badań w dużym stopniu potwierdzają wcześniejsze wnioski, wysuwane chociażby przez niemałą grupę orientalistów czy badaczy kręgu kulturowego islamu. Pojawiają się jednakże kwestie, które z kolei podważają tezy „o zderzeniu cywilizacji”. Obraz światów, pozornie nieprzystających całkowicie do siebie, wcale nie jest tak jednoznaczny, jak chcieliby to widzieć ci, którzy prorokują konflikt na globalną skalę.

Naturalnie ogromna różnica wśród respondentów, reprezentujących cywilizacje zachodnią i muzułmańską, występuje przy ocenie roli religii w życiu politycznym. Stwierdzenie, że „politycy nie wierzący w Boga nie nadają się na publiczne stanowiska” zyskało przykładowo akceptację 88% mieszkańców Egiptu, 83% obywateli Iranu i 71% Bangladeszu, przy czym odsetek wśród mieszkańców krajów zachodnich wynosił poniżej 40%. Bardzo podobne proporcje występowały przy ocenie sformułowania: „byłoby lepiej dla mojego kraju, gdyby więcej ludzi pobożnych piastowało publiczne stanowiska”. Wyjaśnijmy w tym miejscu, że przywiązanie do autorytetów religijnych niekoniecznie musi być wyrazem różnicy wyłącznie między Zachodem a światem muzułmańskim. Rzecz raczej w odmienności cywilizacji euroatlantyckiej (a poprawniej: Europy Zachodniej) w stosunku do wielu społeczeństw Bliskiego Wschodu, subsaharyjskiej Afryki czy nawet Ameryki Łacińskiej. Na marginesie dodajmy, że z tezą „o związku między wiarą polityka a jego prawem do rządzenia” zgadza się 71% Filipińczyków, 60% Ugandyjczyków i 52% Wenezuelczyków. Nawet dwie piąte społeczeństwa USA uważa, że ateiści nie nadają się do pełnienia funkcji publicznych.

 1  2  3  4  5 


OPINIE
Joanna Majowicz - Granice wolności słowa
2009-06-02 14:06:34
Po przeczytaniu artykułu prof. Kłodkowskiego nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wolność słowa powinna mieć swoje granice, szczególnie w odniesieniu do działalności mediów. W tym miejscu rodzi się jednak sprzeczność – bo co to za wolność, która miałaby zostać ograniczona?
JZ -
2012-01-20 07:15:20
Przeraża mnie fundamentalizm. Ludzie są nim spętani i nie wiadomo co mogą wydumać. Wolałbym trzymać dystans. W naszych rejonach chyba to już za nami, może właśnie oni tego nie rozumieją ?
Kinga Bocoń - Granice wolności słowa
2012-01-29 17:37:47
Wolność słowa w dzisiejszym świecie ma ogromne znaczenie i niesie za sobą pozytywne, jak i negatywne skutki. Umiejętne zastosowanie tego uprawnienia może przynieść wiele korzyści. Ale to w jaki sposób wykorzystał to autor karykatury Proroka Mahometa jest poniżej jakiejkolwiek krytyki. Musimy pamiętać, że wolność słowa nie jest tylko przywilejem, ale i obowiązkiem. Jako ludzie rozumni powinniśmy mieć na uwadze by to co robimy nie przekraczało granic dobrego smaku. Wolność słowa nie daje nam prawa do wyśmiewania się z kogoś tylko dlatego, że ma inne poglądy niż my. I to właśnie o tym zapomnieli dziennikarze, którzy dopuścili do publikacji karykatury.
Albina Zvarych - (46937)
2012-02-01 09:23:32
Z innej strony, każdy ma prawo wolno wierzyć i odprawiać kulty w stanie pełnej samotności czy z zwolennikami i bez postronnej ingerencji. Jednak, na stronach gazet i czasopism nierzadko obserwujemy publiczny religijny renesans w skrajnie egzaltowanej formie, sprawiedliwie potępianej samimi pracownikami wiary. Pracownicy wszystkich rodzajów Mediów aktywnie eksploatują interes ludności do mistyki, lęków, nadając czasami oczywistym tanim spekulacjom przyzwoite religijne formy.

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010