Kategorie
Mecenas
Mecenasem serwisu jest Wyższa Szkoła Informatyki
i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Partnerzy
Łódź utkana z mitów
TAGI: Deser, Okruchy miast Bohdana Jałowieckiego,
Dodano: 2009-06-02 10:19:54
Dodano: 2009-06-02 10:19:54
AUTOR: Bohdan Jałowiecki
Kiedy przy jakiejś okazji trafisz do Łodzi warto obejrzeć Muzeum Sztuki, jedną z pierwszych w Europie awangardowych ekspozycji, znajdziesz tam m.in prace Władysława Strzemińskiego i Katarzyny Kobro, którzy tu mieszkali i tworzyli. W Łodzi urodzili się Julian Tuwim i Artur Rubinstein. Miasto rozsławiła także „Łódzka Filmówka”, która wykształciła większość polskich i niektórych obcych twórców kina.
Najnowszą osobliwością Łodzi, którą powinnaś zobaczyć jest „Manufaktura”, centrum handlowo – kulturalno – rozrywkowe, skupiające obok dwóch hipermarketów i 304 sklepów oddział Muzeum Sztuki, Muzeum m. Łodzi i kilka innych instytucji kultury. W tym kompleksie zrealizowanym na terenie dawnej fabryki Izraela Poznańskiego znajduje się pierwszy w mieście rynek o całkiem pokaźnej powierzchni 3,5 ha, miejsce różnych imprez i artystycznych manifestacji.
W końcu lat dziewięćdziesiątych przez jeden zimowy semestr wykładałem gościnnie na Wydziale Ekonomiczno – Socjologicznym, jeszcze w starym budynku, przy ul. Rewolucji 1905 roku. Po wyjściu z Dworca Fabryczna chodziłem ulicą Kilińskiego i nie były to miłe spacery, ulica była brudna, wszędzie leżały sterty byle jak odgarniętego śniegu, odrapane fasady kamienic stwarzały nastrój zaniedbania, upadku, biedy. Takie, poza fasadami ul. Piotrkowskiej i kilkoma nowymi budynkami, jest centrum Łodzi, ale mimo tego, a może właśnie dlatego miasto działa na wyobraźnię, czego przejawem jest fascynacja Davida Lyncha wybitnego amerykańskiego reżysera.
Łodzianie starają się wskrzesić wielokulturowe tradycje miasta odwołując się do materialnych śladów obecności czterech kultur, ale trudno odtworzyć te tradycje bez ludzi, których już dawno nie ma. Konrad Kucza – Kuczyński przytacza piękna anegdotę. „Na cmentarzu prawosławnym, przy murze oddzielającym części katolicką, stoi grobowiec w kształcie bizantyjskiej świątyni: to grób Gojżewskiego – wysokiego oficera carskiej armii. Mała furtka obok prowadzi do części katolickiej, gdzie stycznie do grobowca pochowano jego żonę Aleksandrę, katoliczkę. Duchowe ślady kochających się ludzi oddzielono murem”. Opowieść ta pokazuje kolejny łódzki mit – wielokulturowości. Cztery zbiorowości za życia i po śmierci żyły na wspólnej przestrzeni pociętej widzialnymi i nie widzialnymi murami.
Najnowszą osobliwością Łodzi, którą powinnaś zobaczyć jest „Manufaktura”, centrum handlowo – kulturalno – rozrywkowe, skupiające obok dwóch hipermarketów i 304 sklepów oddział Muzeum Sztuki, Muzeum m. Łodzi i kilka innych instytucji kultury. W tym kompleksie zrealizowanym na terenie dawnej fabryki Izraela Poznańskiego znajduje się pierwszy w mieście rynek o całkiem pokaźnej powierzchni 3,5 ha, miejsce różnych imprez i artystycznych manifestacji.
W końcu lat dziewięćdziesiątych przez jeden zimowy semestr wykładałem gościnnie na Wydziale Ekonomiczno – Socjologicznym, jeszcze w starym budynku, przy ul. Rewolucji 1905 roku. Po wyjściu z Dworca Fabryczna chodziłem ulicą Kilińskiego i nie były to miłe spacery, ulica była brudna, wszędzie leżały sterty byle jak odgarniętego śniegu, odrapane fasady kamienic stwarzały nastrój zaniedbania, upadku, biedy. Takie, poza fasadami ul. Piotrkowskiej i kilkoma nowymi budynkami, jest centrum Łodzi, ale mimo tego, a może właśnie dlatego miasto działa na wyobraźnię, czego przejawem jest fascynacja Davida Lyncha wybitnego amerykańskiego reżysera.
Łodzianie starają się wskrzesić wielokulturowe tradycje miasta odwołując się do materialnych śladów obecności czterech kultur, ale trudno odtworzyć te tradycje bez ludzi, których już dawno nie ma. Konrad Kucza – Kuczyński przytacza piękna anegdotę. „Na cmentarzu prawosławnym, przy murze oddzielającym części katolicką, stoi grobowiec w kształcie bizantyjskiej świątyni: to grób Gojżewskiego – wysokiego oficera carskiej armii. Mała furtka obok prowadzi do części katolickiej, gdzie stycznie do grobowca pochowano jego żonę Aleksandrę, katoliczkę. Duchowe ślady kochających się ludzi oddzielono murem”. Opowieść ta pokazuje kolejny łódzki mit – wielokulturowości. Cztery zbiorowości za życia i po śmierci żyły na wspólnej przestrzeni pociętej widzialnymi i nie widzialnymi murami.
Łódź ma problemy, miasto traci mieszkańców, najzdolniejszych wysysa Warszawa, upadły przemysł włókienniczy zastępują mało nowoczesne i szybko migrujące montownie AGD, przy projektowanym autostradowym skrzyżowaniu powstają centra logistyczne. Ta nowa ekonomiczna baza nie wróży miastu stabilnego rozwoju. Zamiast dyskutować o realnych możliwościach modernizacji gospodarki miasta powstają kolejne mity o łódzko – warszawskim duopolu.
OPINIE






