Sztuka eseju
Kobiety a rozwój
TAGI: Kuchnia intelektualna, Społeczeństwo, Cywilizacje, Sztuka eseju,
Dodano: 2009-03-07 16:18:59
Kobiety w mitologiach przedchrześcijańskich to postaci silne i godne szacunku, wałczące ramię w ramię z mężczyznami, odpowiedzialne za siły przyrody. W mitologii plemion germańskich Odynowi (Wodanowi) służyły potężne bóstwa żeńskie –walkirie, jedną z nich była słynna Brunhilda. W mitologii Basków główną postacią był demon Mari, ukazujący się pod postacią kobiety. W mitologii celtyckiej z kolei postaci bóstw żeńskich zajmują bardzo ważne miejsce – odpowiadają za siły natury (Morrigan, Tailtu, Epona etc.)
Dziedzictwo barbarzyństwa przyczyniło się bardzo do odmiennego spojrzenia na kobietę i wpłynęło na jej emancypację. Nie przez przypadek proces emancypacji kobiet najszybciej przebiegał właśnie w krajach północnej Europy, gdzie wciąż żywe były mitologie pogańskie.
Spośród wielu czynników, które przyspieszyły emancypację kobiet w Europie był wolny dostęp do pracy. Biblia nie zabraniała kobietom pracować i już to wystarczyło, aby kobiety skorzystały ze swojego prawa do wyjścia z domu i podejmowania pracy zarobkowej. Praca, nawet najcięższa, dawała kobietom minimum niezależności i pozwalała zaistnieć w innej roli społecznej. W prawie fryzyjskim za uderzenie kobiety w rękę płaciło się bardzo wysoką karę, Fryzja słynęła bowiem ze znakomitych tkanin i to praca kobiet stanowiła o jej gospodarczym bycie.
Paradoksalnie emancypacji kobiet sprzyjało także aranżowanie małżeństw na królewskich dworach Europy. Kobieta, porzucając ojczyznę i przenosząc się na dwór męża, często obcy kulturowo, była niejako mimowolnie włączona w jakiś polityczny zamysł. To kobiety przełamywały izolację kulturalną poszczególnych krajów, pomagały zawierać sojusze, inicjowały procesy wzajemnego porozumienia, pomagały tworzyć poczucie europejskiej wspólnoty. Większość kobiet odnajdywała się w polityce znakomicie. Z natury słabsza fizycznie, kobieta musiała nauczyć się funkcjonowania w specyficzny sposób, unikając konfliktów, tworząc sojusze, wpływając na bieg wypadków pośrednio, „zza pleców” mężczyzn.
Podobne znaczenie dla emancypacji kobiet miały klasztory, dzisiaj nie kojarzone zupełnie z feminizmem. A jednak to w klasztorach kobiety mogły się realizować, pobierać edukację na wysokim poziomie. Klasztory stały się nie tylko ośrodkami kulturalnymi, ale także gospodarczymi i politycznymi. Kobieta kosztem wyrzeczenia się rodziny uzyskiwała prawo do samorealizacji. Z tego okresu pochodzi stereotyp kobiety inteligentnej, która powinna być jednocześnie skromna i skłonna do wyrzeczeń.
Do pełnej emancypacji kobiet droga była jeszcze daleka, ale czynniki, o których wspomniałam powoli, ale skutecznie zmieniały rzeczywistość.
Tymczasem kobieta w cywilizacji muzułmańskiej została pozbawiona możliwości, które dawała kultura europejska i chrześcijaństwo. Gwoli ścisłości trzeba dodać, że islam i tak poprawił los kobiet w porównaniu do dżahiliji, czyli czasów sprzed islamu. W kulturze arabskiej kobieta nie była nawet uważana za pełnego człowieka. Ojciec, któremu urodziła się niechciana córka, mógł ją bez żadnych konsekwencji zakopać żywcem w ziemi, i jak wskazują źródła, nie była to praktyka rzadka.
Koran stanowczo zabronił takiego postępowania, ale tak jak w Biblii, tak i w Koranie jest wiele wersów, które można różnie interpretować. Najczęściej cytowany, antyfeministyczny wers Koranu to właśnie ten, mówiący, że „Mężczyźni stoją nad kobietami ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi, i ze względu na to, że oni rozdają ze swojego majątku. Przeto cnotliwe kobiety są pokorne i zachowują w skrytości to, co zachował Bóg. I napominajcie te, których nieposłuszeństwa się boicie, pozostawiajcie je w łożach i bijcie je! A jeśli są wam posłuszne, to starajcie się nie stosować do nich przymusu. Zaprawdę, Bóg jest wzniosły, wielki!”. (Koran 4:34)
Najgorszą jednak rzeczą był zakaz pracy poza domem, wywiedziony z wersetu „Przebywajcie w swoich domach i nie ozdabiajcie się w ten sposób, jak ozdabiały się kobiety za czasów pogaństwa! Odprawiajcie modlitwę, dawajcie jałmużnę, słuchajcie Boga i Jego Posłańca!”. (Koran 33:33)
Praca, która stała się przyczynkiem do emancypacji kobiet w Europie, była całkowicie niedostępna dla muzułmanek, w wielu krajach nadal zresztą jest.
Nieliczni muzułmanie podnosili ten problem, lecz dopiero w XIX wieku i prawie wyłącznie w Turcji. Wyjątkowo trafnie ujął tę kwestię Nemik Kemal, przywódca Młodych Osmanów, pozostający zresztą pod dużym wpływem myśli narodowej przyniesionej na grunt turecki przez byłych powstańców z Polski i Węgier: „Naszym kobietom nie przypisuje się obecnie żadnej pożytecznej dla ludzkości roli, z wyjątkiem rodzenia dzieci. A przecież stanowią one połowę rodu ludzkiego. Zabranianie im przyczyniania się własną pracą do żywienia i polepszania sytuacji życiowej innych ludzi, równa się naruszeniu podstawowych reguł życia publicznego i to do tego stopnia, że nasze społeczeństwo wygląda jak chore ciało, dotknięte paraliżem jednej stopy. A przecież zdolności umysłowe i fizyczne kobiet nie ustępują męskim. Wiele ujemnych skutków niesie taka sytuacja kobiet, przede wszystkim zaś prowadzi do niewłaściwego wychowania dzieci.”
Sprawa emancypacji kobiet była także ważnym punktem programu politycznego Kemala Atatürka, twórcy Republiki Tureckiej. Atatürk, zwolennik świeckiego państwa uważał emancypację kobiet za niezbędny warunek rozwoju cywilizacyjnego Turcji: „Naszym najpilniejszym obecnie zadaniem jest dogonienie współczesnego  świata. Nie zdołamy go dogonić jeśli unowocześnimy tylko połowę społeczeństwa”. Turcja wprowadziła czynne i bierne prawa wyborcze już w 1934 roku, wcześniej niż np. Francja.
Zarówno Kemal, jak i Atatürk intuicyjnie czuli to, co teraz potwierdzają badania naukowe – dyskryminacja kobiet jest czynnikiem hamującym rozwój społeczny. Wykształcone, realizujące się zawodowo matki wychowują pewne swojej wartości dzieci. Sfrustrowane zaś kobiety przenoszą swój żal na synów i córki. Co ważne, wykształcenie matki ma większy wpływ na wykształcenie dzieci, niż wykształcenie ojca. Silna, pewna swojej wartości kobieta jest zatem ważną częścią społeczeństwa, przyczyniając się do jego rozwoju.

 1  2 


OPINIE
Beata Twardowska - Kobieta przyszłością
2009-06-02 12:25:03
Po przeczytaniu tego artykułu nasunęła mi się pewna myśl… Prawdopodobnie od zarania dziejów mężczyźni byli świadomi jak ogromny potencjał tkwi w kobietach, jak wiele mogą zdziałać, jak wiele od nich zależy… W końcu ile mogą znieść, jak silne i odważne potrafią być. Możliwe jest, że właśnie ta świadomość, wzbudziła w nich niejako lęk przed „płcią słabszą” i dlatego postanowili tłumić siłę, jaka tkwiła w kobietach.
Olga Goncharuk (46915) - Kobieta a świat
2012-01-11 23:46:19
Zawsze uważałam, że miejsce kobiety w życiu społecznym, politycznym posiadało ważną rolę, a tym bardziej przypominając ciąg historii. Nie wypowiadam się tak pewnie o rozwoju, który panował jeszcze w czasy odkrycia Ameryki prze Kolumba, ale z resztą, co dotyczy losu kobie w te czasy, to fakty mówią same za siebie. Prawidłowym aspektem je to, że wszystkie te dzieje powiązują się w

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010