Internet bez ch@mstwa
TAGI: Kuchnia intelektualna, Społeczeństwo,
Dodano: 2009-08-18 09:43:54

Ruszyła internetowa akcja "Internet bez ch@mstwa", którą czasopismo elektroniczne „Bistro” gorąco popiera. Już w expose twórcy naszego serwisu internetowego wyrazili zaniepokojenie poziomem dyskusji toczonej przez użytkowników sieci: „Wystarczy poczytać komentarze internautów zamieszczane pod tekstami we wszystkich niemal portalach opinii. Do rzadkości należą tu opinie merytoryczne, wypowiedzi kulturalne, polemiki toczone z szacunkiem dla oponenta”.
Strony internetowe, fora czy blogi często są miejscem wulgarnych, niestosownych i obraźliwych wypowiedzi oraz komentarzy, dlatego tak ważna jest dbałość o poziom dyskusji i poprawność językową umieszczanych opinii. W końcu „wspólnie tworzymy wizerunek polskich Internautów”, jak piszą na swojej stronie pomysłodawcy akcji.
W związku z tym drukujemy 5 zasad, którymi powinni kierować się internauci przy formułowaniu swoich wypowiedzi:
1. Myślę, CO piszę - wypowiadam się tylko wtedy, gdy mam coś do powiedzenia.
2. Myślę, DO KOGO piszę - traktuję innych jak ludzi, bo są ludźmi - nie obrażam, nie wyśmiewam i nie zdradzam ich tajemnic. Osoby publiczne są także ludźmi i zasługują na szacunek. Nie traktuję Internetu jako narzędzia do odwetu i załatwiania prywatnych porachunków.
3. Myślę, Z KIM rozmawiam - nie wdaję się w pyskówki, z tymi, którzy za pomocą chamstwa i wulgaryzmów próbują zamienić dyskusję w awanturę. Zgłaszam naruszenia zasad wypowiedzi, gdy się z nimi spotykam.
4. Myślę, JAK pisać - dbam o polski język i poziom dyskusji. Staram się przestrzegać zasad ortografii i poprawności gramatycznej.
5. Myślę DWA razy - bo nic nie zostanie zapomniane. Bezkarność i anonimowość w Internecie jest złudna. Pamiętam, że współtworzę świat, w którym żyję.
Powyższe zasady ukazały się na stronie www.internetbezchamstwa.pl.
Redakcja czasopisma internetowego "Bistro"
internauta - Merytorycznie kulejemy
2009-08-26 13:05:19
Każdy internauta powinien zapamiętać sobie cytowane w tekście zasady i przede wszystkim stosować je. Będąc użytkownikiem Internetu już dawno zauważyłem, że poziom dyskusji prezentowany na forach jest marny, żeby nie powiedzieć odrażający. Często internauci odchodzą od głównego wątku dysputy, a nieszanowanie opinii innych jest normą.
Ostatnia sprawa odejścia siatkarki Doroty Świeniewicz jest tego najlepszym przykładem. Niestety nie tylko ona padła ofiarą internetowych obelg, również siostry Radwańskie, a także inni sportowcy czy też osoby publiczne, które często są bardzo dobrzy w swoich dziedzinach, a jednak to nie wszystko…
marzenare - bezkarność rodzi chamstwo
2009-08-27 14:11:02
Główną przyczyną chamstwa w Internecie jest anonimowość jego użytkowników, która zapewnia komfort nie brania odpowiedzialności za napisane słowo oraz wynikająca z owej anonimowości bezkarność.
Kierowani tą przesłanką pseudo-internauci posuwają się nierzadko do szkalowania i obelg pod adresem ludzi, którzy się wyróżniają lub mają coś mądrego do powiedzenia. Nie odważyliby się jednak na takie słowa w tzw. „realu”.
Internet oraz anonimowość jaką za sobą niesie sprzyja także wulgaryzacji języka oraz coraz większej ekspansji agresji, która zalewa fora dyskusyjne.
Dobrze, że owo zjawisko stało się przedmiotem społecznej dyskusji, bo tylko w taki sposób możemy je napiętnować i zwalczać.
Łukasz Mik - Ch@mstwo będzie zawsze
2009-12-11 19:38:29
Z pewnością kampanie i akcje promujące „czysty” Internet są chwalebne, ale czy aby nie na darmo zostały stworzone? Chamstwo w cyberprzestrzeni jest od dawna i najprawdopodobniej nie zniknie kiedy sieć pozostanie opanowana przez treści uczące takich zachowań. Młodzi czytelnicy na pewno nie zamierzają się poprawić.
Problem niestety jest znacznie bardziej złożony. Żeby ograniczyć otumanienie młodzieży trzeba znaleźć im inne zajęcia, bardziej kreatywne. Wpływ na całość przedsięwzięcia mają niewątpliwie media publiczne, jak telewizja czy radio. Przykładem może być chociażby akcja Tomasza Topy, który wycelował swój manifest bezpośrednio w tzw. „byki”, czyli nic innego jak niepoprawne pismo. Jego pomysł szybko przypadł do gustu większości administratorów i moderatorów for dyskusyjnych, co przyczyniło się do spopularyzowania tego w mediach wizualnych i radiowych.
Trudno tutaj polemizować nad tym, czy tak samo będzie z chamstwem i wulgaryzmami. Tego typu działania z pewnością kłują w oczy czytelnika, ale sam osobiście nie widzę powodzenia takiej idei. O tyle, o ile gramatyka i ortografia jakiś triumf odniosły, to zażegnanie niewychowania będzie trudniejsze ze względu na powodowane u czytelnika emocje. Blokowanie osobników wykraczających poza zasady takiego regulaminu może przynieść odwrotny do zamierzonego efekt.
Sylwia Przygoda - ATAK Z INTERNETU – CHAMSTWO W SIECI!
2009-12-12 22:11:12
Należy zauważyć jak dużą rolę w społeczeństwie odgrywają internauci. Często nie zdają sobie sprawy do czego ich obelgi, niestosowne i obraźliwe wypowiedzi mogą prowadzić.
Godna uwagi jest sprawa rezygnacji z gry liderki naszych siatkarek Doroty Świeniewicz. Autor przykrego komentarza na pewno nie zdawał sobie sprawy jaką krzywdę wyrządza siatkarce, a tym samym społeczeństwu. Ludzie! – zostaliśmy wyposażeni w inteligencję – użyjmy swoich szarych komórek i postarajmy się przewidzieć skutki naszego durnego komentarza.
Stanisław Lem, polski pisarz, filozof, eseista i satyryk powiedział: „Nie wiedziałem, że jest tyle głupich ludzi dopóki nie zajrzałem do internetu”. Jeśli nie chcesz być nazwanym głupcem, zacznij stosować się do pięciu przykazań internauty. Ja zaczęłam i zyskałam poczucie, że jestem ponad to.
Edyta Kowalska - 5 grzechów internautów
2009-12-16 14:50:47
Wiek XXI, pomimo dynamicznego rozwoju nie tylko cywilizacji, ale przede wszystkim jednostki, jest wiekiem zagrożeń więzi międzyludzkich dla pierwszej formy kapitału społecznego - więzi (bonds).
Żyjemy w okresie brutalnej i bezwzględnej władzy komunikacji za pomocą sieci, która niezależnie od nas wypiera komunikacje personalną. Czego skutkiem jest nie tylko analfabetyzm wtórny, zachwianie się uczuć patriotycznych, bezmyślność, chamstwo, ale przede wszystkim załamywanie się więzi międzyludzkich, ponieważ im silniejsze więzi bezosobowe, jakie występują w sieci, tym słabsze więzi osobowe.
Często zdarza się, że wypowiedz internetowa pozbawiona jest logiki i namysłu. Dziś ludzie zamiast wymieniać argumenty, popierające ich tezę, wymieniają obelgi, zamiast się przekonywać, to się obrażają.
Można uznać, że pięć przykazań dla internautów tak naprawdę powinny być jak dla katolika dziesięć przykazań.