Polityka
Ikona – rzecz o ustawie medialnej
TAGI: Kuchnia intelektualna, Polityka,
Dodano: 2009-05-13 08:34:36

 Tyle lat doświadczeń pokazało, że nie ma co liczyć na przyzwoitość

 kolejnych ekip politycznych...

Iwona Śledzińska-Katarasińska

Konferencja Rad Programowych Polskiego Radia i TVP, Foksal

Warszawa 23 marca 2009

 

Sprawa jest poważna, ale zacznijmy od anegdoty, która być może zachęci do spojrzenia na osoby, które z ogromną determinacją „przepychają” ustawę ‘O zadaniach publicznych w dziedzinie usług medialnych’. Porozumienie w tej sprawie zawarli przewodniczący klubów parlamentarnych PO, PSL i SLD mający o funkcjonowaniu radiofonii i telewizji raczej niewielkie pojęcie. Ale w tym gronie znalazła się też przewodnicząca Komisji Kultury i Środków Przekazu – „nasza” ikona: Iwona Śledzińska-Katarasińska. Bez przeczytania z uwagą jej biogramu (http://pl.wikipedia.org/wiki/Iwona_%C5%9Aledzi%C5%84ska-Katarasi%C5%84ska) nie sposób docenić „subtelności” tej wypowiedzi podczas tzw. konsultacji społecznych Komisji Kultury, które miały miejsce po serii radykalnie krytycznych opinii na temat projektu ustawy wyrażonych przez przedstawicieli Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Konferencji Rad Programowych PR i TVP, PEN Clubu, Stowarzyszenia Wolnego Słowa, Związku Producentów Telewizyjnych etc. Jacek Bromski – prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich – zwrócił się do posłanki z Łodzi tak: Pani przewodnicząca poznęcaliśmy się już nad tą ustawą wystarczająco. Posłużę się więc moim ulubionym żydowskim dowcipem: jeśli dwóch mówi ci, że jesteś pijany – połóż się spać, a już w żadnym wypadku nie jedź samochodem.

Projekt ustawy lansowany jest pod hasłem zwrotu czasu antenowego ośrodkom regionalnym TVP i uzyskania przez nie samodzielności – na podobieństwo rozgłośni Polskiego Radia. Nowy sposób finansowania mediów publicznych, po zlikwidowaniu abonamentu radiowo-telewizyjnego, budżetu, na poziomie wpływów abonamentowych z 2007 roku, gwarantuje utrzymanie mizerii OTVP i pogorszenie sytuacji rozgłośni PR. Już teraz, kiedy autorzy ustawy powtarzają slogany mówiące o mediach regionalnych, ośrodki TVP rozważają ograniczenie programów premierowych i zmniejszenie wynagrodzeń pracowników – zarabiających na tych samych stanowiskach znacznie mniej niż ich koledzy w warszawskiej centrali. Już teraz brakuje pieniędzy na program, który przecież wypełnia zaledwie niewielką ilość czasu antenowego zabranego w większej części regionalnym ośrodkom telewizji publicznej na TVP Info. Nowe uprawnienia Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji umożliwiają jej dowolne interwencje w kształt programów nadawców publicznych, interwencje w trybie urzędniczym. Licencje programowe, które mają być podstawą finansowania PR i TVP, obejmą tylko część anteny – pozostała będzie wypełniana w tej sytuacji programem komercyjnym, który ma przyciągnąć reklamodawców. W takiej sytuacji nie da się zbudować programu zgodnie z regułami sztuki dziennikarskiej.

 1  2 


OPINIE
Piotr Baron - Ikona – rzecz o ustawie medialnej
2009-05-16 22:55:04
Drogi Piotrze!
Dziękuję Ci za zajęcie stanowiska w sprawie. Na dodatek zająłeś je mądrze i twórczo wnosisz novum w zagadnienie. Pozwolę sobie jednak wtrącić kilka własnych spostrzeżeń uzupełniających Twoje znakomite obserwacje. Obawiam się zatem, że jak zwykle intencje powodujące pomysłodawcami sczezły w roli piekielnego bruku, a realizacja przypomina przecież coraz bardziej tę z leninowskiej definicji komunizmu wziętą (o sowieckiej władzy i elektryfikacji).
Okraj -
2009-05-18 14:25:36
Od dawna p. Katarsinska to moj "idol"... Owa postac kojarzy mi sie z funkcjonariuszem, ktory slepo wypelnia polecenia przelozonych. Smutne.
Bartłomiej Jeleń -
2009-06-02 14:24:47
Odkąd zaczęły powstawać komisje śledcze, zaczęły mnie nie tyle co irytować ale śmieszyć. Tu mamy do czynienia z Komisją Kultury i Środków Przekazu, który debatuje nad tym jak ma wyglądać przyszłość telewizji publicznej. Działania owej komisji nie przynoszą jako takich skutków, mało tego, zamiast w jakikolwiek sposób iść do przodu z naprawianiem sytuacji w publicznej telewizji i radiu to działania te się cofają.
Małgorzata Drozdowska -
2009-06-04 09:26:16
Abonament rzecz święta. Ale niestety już go nie ma. Ustawa przegłosowana, a jej autorzy, jak pisze pan Bielawski, na pytania im stawiane, milczą. Tylko dlaczego?

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010