Kategorie
Mecenas
Mecenasem serwisu jest Wyższa Szkoła Informatyki
i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Partnerzy
Gdańsk - Główne Miasto
TAGI: Deser, Okruchy miast Bohdana Jałowieckiego,
Dodano: 2009-03-21 13:30:17
Dodano: 2009-03-21 13:30:17
AUTOR: Bohdan Jałowiecki
Zaspa, Przymorze, królestwo wielkich zespołów mieszkaniowych pomnik polskiego bieda modernizmu. „Falowiec” jeden z najdłuższych mieszkalnych budynków w Europie o wielokrotnie wygiętej fasadzie miał według projektantów nawiązywać do szumiących opodal fal morskich. Zbudowano go w latach 1970-1973 uzupełniając o kolejne sekcje. W rezultacie wzdłuż budynku można zrobić prawie kilometrowy spacer (860 m). Do mieszkań wchodzi się z galerii po których bez przeszkód hula wiatr. Tak jak inne polskie osiedla źle się starzeje i powoli zamienia się w slum.
Jadąc do Nowego Portu, który, gdańszczanie, w socjologicznych badaniach, określili jako „złą dzielnicę” poruszamy się wśród w większości zniszczonych i popadających w ruinę hal i budynków zbankrutowanych przedsiębiorstw. Stocznia Gdańska definitywnie upadła, ale pozostanie ona zapewne jeszcze dość długo w krajobrazie miasta jako wielki odłóg po przemysłowy pomnik minionej industrii. Gdańsk kiedyś ważny port i ośrodek przemysłu stoczniowego musi się wymyślić na nowo.
Nie jestem gdańszczaninem, ale łączy mnie z tym miastem nie tylko historia, ale także nieodległa teraźniejszość. Mój krewny Mieczysław Jałowiecki, był pierwszym delegatem rządu polskiego w Wolnym Mieście Gdańsku, jego wnuk budował tu statki. W Gdańsku uratował mi życie najwybitniejszy ponoć w tamtych czasach specjalista od oparzeń prof. Adam. U mojej babki, ze strony matki, spędzałem przed wojną wakacje na plażach Jelitkowa. W Gdańsku aktorem jest mój kuzyn. Tutaj wreszcie, po II wojnie światowej, w czwartym już pokoleniu zakorzeniła się rodzina mojej żony. Dwukrotnie Gdańsk stał się bohaterem moich książek. Moja więź z tym miastem, choć nigdy na stałe w nim nie mieszkałem, jest więc i rzeczowa i emocjonalna.
Gdańsk ma nie tylko bogatą historię, ale także swoją mitologię. Jest miastem pogranicza, miejscem wielokulturowym gdzie spotykają się tradycje niemiecka i polska. Gdańsk jest bohaterem „Blaszanego bębenka” Günthera Grassa i pięknych albumów „Był sobie Gdańsk”.
Jadąc do Nowego Portu, który, gdańszczanie, w socjologicznych badaniach, określili jako „złą dzielnicę” poruszamy się wśród w większości zniszczonych i popadających w ruinę hal i budynków zbankrutowanych przedsiębiorstw. Stocznia Gdańska definitywnie upadła, ale pozostanie ona zapewne jeszcze dość długo w krajobrazie miasta jako wielki odłóg po przemysłowy pomnik minionej industrii. Gdańsk kiedyś ważny port i ośrodek przemysłu stoczniowego musi się wymyślić na nowo.
Nie jestem gdańszczaninem, ale łączy mnie z tym miastem nie tylko historia, ale także nieodległa teraźniejszość. Mój krewny Mieczysław Jałowiecki, był pierwszym delegatem rządu polskiego w Wolnym Mieście Gdańsku, jego wnuk budował tu statki. W Gdańsku uratował mi życie najwybitniejszy ponoć w tamtych czasach specjalista od oparzeń prof. Adam. U mojej babki, ze strony matki, spędzałem przed wojną wakacje na plażach Jelitkowa. W Gdańsku aktorem jest mój kuzyn. Tutaj wreszcie, po II wojnie światowej, w czwartym już pokoleniu zakorzeniła się rodzina mojej żony. Dwukrotnie Gdańsk stał się bohaterem moich książek. Moja więź z tym miastem, choć nigdy na stałe w nim nie mieszkałem, jest więc i rzeczowa i emocjonalna.
Gdańsk ma nie tylko bogatą historię, ale także swoją mitologię. Jest miastem pogranicza, miejscem wielokulturowym gdzie spotykają się tradycje niemiecka i polska. Gdańsk jest bohaterem „Blaszanego bębenka” Günthera Grassa i pięknych albumów „Był sobie Gdańsk”.
OPINIE
madajenka - \'campus\'
2009-04-06 22:40:16
Jako że już niedługo, na skutek realizacji budynku WNS i Geografii, kampus stanie się moim miejscem pracy, chciałabym się odnieść do słów Pana Profesora i w pełni zgodzić z przedstawionymi opiniami na temat tego ... chciałoby się napisać 'miejsca', ale dla tego obszaru to zbyt zobowiązujące i nobilitujące określenie. Idea integracji społeczności akademickiej Uniwersytetu Gdańskiego była cenną inicjatywą, ale... dlaczego






