Kategorie
Mecenas
Mecenasem serwisu jest Wyższa Szkoła Informatyki
i Zarządzania z siedzibą
w Rzeszowie
Partnerzy



Dusza PIS-u czyli brak gustu
TAGI: Przystawki, Kartki z notesu,
Dodano: 2009-10-21 12:20:37

Są czyny, które naruszają prawo, są w sprzeczności z normami kodeksu prawnego. Są czyny, które w kolizje z prawem nie wchodząc, sprzeczne są z normami moralnymi. I wreszcie można mówić o postępowaniu, zachowaniu, o czynach, które są „tylko” brzydkie – kiedyś mówiło się – tak się postępować nie godzi, nie wypada. A więc znajdują się one w sprzeczności z normami estetyki. Mam wątpliwości czy znalazłby się jakiś święty, który z równą konsekwencją podporządkowywałby swe czyny normom wszystkich trzech kodeksów. Nie mam natomiast wątpliwości, że nie można w Polsce zrobić politycznej kariery pozostając z nimi w zgodzie.

Janusz Palikot w jednym z ostatnich swoich blogów wspomina słynnego już „agenta Tomka”, człowieka z łańcuchem na szyi i z uśmiechem oszusta. "Kiedy myślę o tym – pisze Palikot – że PIS i CBA wybrało sobie na agenta człowieka z takim wyglądem, to myślę, że on symbolicznie wyrażał duszę PIS. Jest coś po prostu bez stylu w całej tej formacji. To jej cecha konstytutywna. I takie jest też ich działanie; oszpecić Polskę. I jeśli mam jakąś główną pretensję do kobiet, które dały się uwieść agentowi Tomkowi, to właśnie o brak gustu".

Palikot ma oczywiście rację w sprawie wyglądu osławionego Tomasza Małeckiego z CBA. W sprawie stylu PIS-u także. Ten żałosny, prymitywny żigolak wyraża duszę PIS-u.

To prawda, że agent nie może być człowiekiem uczciwym i subtelnym, o wrażliwym sumieniu i niezłomnych zasadach moralnych. Niezależnie od tego jakie to służby i w służbie jakiego państwa, pewna – nazwijmy to – elastyczność moralna cechować musi agenta. Od tej elastyczności zależy wszak w dużej mierze zdolność do, niezbędnej w tym zawodzie, środowiskowej mimikry. Agent Tomek miał jednak talent, czego zdaje się nie dostrzegać Palikot. Najpierw omotał posłankę Sawicką, potem Weronikę Marczuk-Pazurę, na Kwaśniewskich się potknął. Co prawda Mariusz Kamiński twierdzi na łamach organu prasowego PIS-u, czyli „Rzeczpospolitej” (i pomyśleć, że kiedyś była to poważna, politycznie niezależna gazeta państwowa!), że sprawa ta jest ogromnym sukcesem CBA, ale złapano jakieś poboczne płotki, celu, czyli Jolanty Kwaśniewskiej, nie osiągając. Dla Palikota, dla mnie zresztą też, Tomek to męt społeczny i moralny, taki Nikt, Zero, ze złotym łańcuchem na szyi i przyklejonym do fryzjerczykowatej facjaty uśmiechem oszusta. Ale na niektóre kobiety działał i pewne sukcesy miał. Zostawmy zresztą nieszczęsnego Tomka w spokoju – jakie służby taki Tomek. To w końcu tylko narzędzie. Problem kto go i do czego używa. I tu pojawia się problem premiera.

Na Tuska doniesienie do prokuratury za dymisję Kamińskiego złożył europoseł Migalski. Żaba, która nogę podstawia w kuźni jest zjawiskiem śmiesznym. Eurożaba Migalski śmieszności się nie boi i ja mu się nie dziwię. On już ma to za sobą. Wracając jednak do przerwanego wątku bardziej zasadne byłoby doniesienie do prokuratora na Donalda Tuska za to, że nie wyrzucił Kamińskiego natychmiast po objęciu stanowiska i przez prawie dwa lata utrzymywał na wysokim stanowisku swego bezpośredniego podwładnego, którego właśnie powinien od razu oddać w ręce prokuratora. Za co?

Artykuł 18 części ogólnej kodeksu karnego mówi:
• „Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę, lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu”. (Paragraf 1) 
• „Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego”. (Paragraf 2)

Artykuł 19 tegoż kodeksu powiada w paragrafie 1:
• „Sąd wymierza karę za podżeganie lub pomocnictwo w granicach zagrożenia, przewidzianego za sprawstwo”.

Artykuł 24 kk głosi:
• „Odpowiada jak za podżeganie, kto w celu skierowania przeciwko innej osobie postępowania karnego nakłania ją do popełnienia czynu zabronionego”.

Dodajmy tytułem komentarza, że na ławie oskarżonych obok exposłanki Sawickiej powinien siedzieć właśnie Kamiński, uwzględniając fakt, że żigolak Tomek nie mógłby ujawnić swej prawdziwej tożsamości, w którą Kamiński go wyposażył. W Stanach Zjednoczonych, gdzie dowody zdobyte nielegalnie użyte przed sądem być nie mogą, exposłanka Sawicka byłaby niewinna, prawdopodobnie to samo dotyczy Weroniki Marczuk-Pazury, której podobno, jak twierdzi dziś Kamiński, jego służby nie rozpracowywały, ale wpadły na nią niechcący i przy okazji. Przy okazji agent Tomek podrywał ją przez niemal dwa lata. Taki wytrwały w uczuciach. 

OPINIE
Artur Słupek - Wyrachowana Platforma
2009-12-11 19:28:36
Jeśli istnieją czyny nie wchodzące w kolizję z prawem, lecz sprzeczne z normami moralnymi, to mistrzami w ich stosowaniu są politycy Platformy Obywatelskiej. Bo jak inaczej można nazwać strategie polityczną PO polegającą przede wszystkim na zniechęcaniu obywateli do braci Kaczyńskich. Cóż by uczynił nasz jaśnie urzędujący Premier gdyby Szef PIS-u postanowił usunąć się w cień?

Katarzyna Siorek - Zamotany agent-czyli konflikt oczekiwań
2009-12-17 12:17:55
O agencie „Tomku” można powiedzieć wiele rzeczy, pomimo że nie znamy jego danych personalnych, czy też prawdziwej osobowości. Zastanawia mnie fakt jak pogodził role społeczne jakie odgrywał, i która z nich jest dla niego najważniejsza.
Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010