Polityka
Czym nas karmią media w nowym roku?
TAGI: Kuchnia intelektualna, Społeczeństwo, Gospodarka, Polityka,
Dodano: 2012-01-25 00:24:11

Styczeń rozpoczął się „burzą lekową” dzięki temu, że media poparły protest lekarzy przeciwko ustawie o refundacji lekarstw. Miedzy innymi wskutek nacisku środków masowego przekazu rząd się wycofał i wprowadził odpowiednie poprawki. Temat był nie tylko gorący, ale także społecznie ważny i dotyczył milionów ludzi.

Kolejne wydarzenie przerodziło się w wielodniowy serial „kryminalny” zapoczątkowany nieudanym samobójstwem poznańskiego wojskowego prokuratora Mikołaja Przybyła. Protestował ponoć w ten sposób przeciwko likwidacji prokuratury wojskowej i wcieleniu jej do cywilnej. Następnie media informowały szeroko o konflikcie prokuratora generalnego i naczelnego prokuratora wojskowego. Serial z kryminalnego zamienił się w plotkarski, kto co powiedział, kto rzucił słuchawką, kto kogo obraził. Opinia publiczna była i jest nadal tym wszystkim karmiona aż do śmiertelnego znudzenia. W prokuraturze niewątpliwie źle się dzieje. W tonie poważnym pisała o tym Janina Paradowska w „Polityce”. Upolitycznienie prokuratorów, bardzo kosztowne śledztwa kończące się umorzeniami lub wyrokami uniewinniającymi, albo zgoła absurdalne jak te w sprawie wypadku w Gibraltarze ze spektakularną ekshumacją szczątków gen. Władysława Sikorskiego. Media zamiast publikować poważne analizy pracy prokuratury jedynie plotkują, a z tego nic nie wynika.

Następnym, ostatnio wznowionym, tasiemcem jest „śledztwo smoleńskie”. Podobno biegli z Krakowa nie znaleźli na taśmach z czarnych skrzynek głosu gen. Andrzeja Błasika w kokpicie. Wywołało to lawinę komentarzy pisowskich polityków i prawicowych mediów i gigantyczne bicie piany. Skoro jedni biegli usłyszeli głos A. Błasika w kokpicie TU-154, a inni nie to znaczy tylko tyle, że zapis czarnych skrzynek radzieckiej produkcji był słabo czytelny. Poza tym to czy gen. Błasik był w kokpicie czy też nie jest mało istotne dla ustalenia przyczyn katastrofy, bo te są od dawna znane. Piloci wojskowi nastawieni na wykonanie zadania, w przeciwieństwie do cywilnych przede wszystkim dbających o bezpieczeństwo, chcieli dowieźć ważnych Vipów w określone miejsce w określonym czasie, podjęli zatem ryzyko lądowania we mgle na źle wyposażonym lotnisku. Przy okazji popełnili wiele błędów jak np. odczytywanie wysokości na niewłaściwym przyrządzie. Oczywiście pisowscy politycy rozgrywają smoleńską katastrofę w celu mobilizacji swojego elektoratu, ale dlaczego mainstreamowe telewizje wpuszczają ich, na czele z Antonim Macierewiczem, do studia pozwalając opowiadać dowolne głupstwa.

Ale żeby nie było tak polsko – prowincjonalne to mieliśmy największą w ostatnich dwóch latach medialną katastrofę, czyli częściowe zatonięcie gigantycznego statku wycieczkowego Costa Concordia. Zginęło 12 osób dalsze 20 uznano za zaginione. Niewątpliwie tragedia dotknęła kilkudziesięciu pasażerów i ich rodziny. Ale nie jestem pewien, czy jest to wystarczający powód, aby codziennie od przeszło tygodnia w każdej stacji telewizyjnej relacjonować, że w istocie nie wiele się dzieje, pokazując ciągle te same obrazy, pracę nurków i innych ratowników oraz rozpacz ludzi, którzy stracili bliskich. Polskim telewizjom było w tym przypadku daleko do dziennika programu 2 telewizji francuskiej retrasmitowanego w polskich kablówkach jako TV5. Otóż temu tematowi poświęcono od tygodnia, codziennie, co najmniej 1/3 czasu nadawania dziennika, a jednego dnia relacją z katastrofy Costa Concordii wypełniony  był niemal cały czas antenowy wiadomości. We Francji trwa kampania wyborcza, wzrasta bezrobocie, obywatelom grozi podwyżka VAT, która ma wspomóc przedsiębiorstwa w tworzeniu miejsc pracy. Tyle ważnych spraw a tu prawie nic, tylko Costa Concordia.

W Polsce nie brak oczywiście także istotnych problemów, niektóre z nich poruszane są jednak raczej w prasie drukowanej i w internecie. Dwa są bardzo ważne, a jeden znacznie mniej. Ten ostatni to problemy z dopuszczeniem delegacji polskiej, jako obserwatora, w szczytach państw należących do strefy euro. To raczej oczywiste, że kraje, które przyjęły walutę euro mają do omówienia swoje sprawy, a krajom nie należącym do unii walutowej raczej nic do tego. Rząd polski domagając się prawa uczestnictwa w tych spotkaniach nie ma niestety sojuszników w krajach Unii, które wspólnej waluty u siebie nie wprowadziły. Czynienie z tego polskiej sprawy ambicjonalnej nie jest specjalnie rozsądne. Unia dwóch prędkości jest faktem,  na razie należy się z tym pogodzić i sprawnie gonić czołówkę reformując gospodarkę.

Ważnym problemem, tym razem obecnym w mediach wskutek protestów internautów,  jest projektowany międzynarodowy układ handlowy ACTA ograniczający wolność w internecie i nastawiony na obronę interesów wielkich korporacji zagrożonych „piractwem”, a twórcy, właściciele intelektualni dostają, jak powiedział jeden z nich, ochłapy. Pytanie co jest ważniejsze, interesy wielkiego kapitału czy wolność internetu jest oczywiście retoryczne. Wspomniany układ został przygotowany w pełnej konspiracji bez szerokich konsultacji społecznych. Mimo protestów internautów, organizacji poza rządowych i części polityków rząd polski układ podpisze, a potem się zobaczy, jak mówią jego ministrowie. To kolejny jaskrawy przyczynek do erozji demokracji.

Kolejną, bardzo ważną wypowiedzią, słabo niestety nagłośnioną medialnie, było stwierdzenie Donalda Tuska, że „krytyka rządów Victora Orbana jest przesadzona i niesprawiedliwa”. Erozja demokracji zaczyna się w głowach polityków, którzy niechcący zdradzają tęsknotę autorytarną. Rząd V. Orbana doprowadził do zmiany nazwy państwa nawiązując do imperialnej przeszłości, uchwalenia ustawy przyznającej osobom pochodzenia węgierskiego, którzy są obywatelami innych państw, prawa wyborcze na Węgrzech. Rząd Orbana mając konstytucyjną większość w parlamencie wprowadził ograniczenia wolności mediów, niezależności sądownictwa i banku centralnego. V. Orban nie jest oczywiście faszystą, co mu niektórzy lewicowcy zarzucają, wprowadził natomiast reżim autorytarny, jak na razie bez fizycznego prześladowania opozycji, ale bynajmniej nie jest powiedziane, że to nie może nastąpić. Losy Białorusi są poważną przestrogą. Wspieranie polityczne V. Orbana, które zadeklarował polski premier jest niebezpieczne i groźne. Tylko zdecydowana i solidarna postawa krajów Unii może zapobiec likwidacji demokracji na Węgrzech.

Tak więc główne dania, którymi karmiły nas w styczniu media, to komeraże w prokuraturze, smoleńskie bicie piany i katastrofa Costa Concordii, reszta to tylko deser, choć powinno być odwrotnie.

OPINIE
Karolina Ochmanek - Media a rzeczywistość
2012-01-25 18:50:21
Nie od dziś wiadomo, że media skupiają się wokół spraw, które są "chwytliwe". Mam tutaj na myśli wiadomości na temat katastrof i ilości ofiar tracących w nich życie. Trudno znaleźć wydarzenia bardziej przykuwające uwagę odbiorcy, niż te o niesprawiedliwej śmierci ludzkiej. Tymczasem "szum" medialny często maskuje to, co naprawdę ważne. Dziwi mnie fakt, że przeciwnicy premiera nie użyli jego wypowiedzi, aby pozyskać nowych zwolenników. Najwidoczniej przeoczyli okazję. A może i im z góry narzucono hierarchię informacji przygotowanych do wyjścia na światło dzienne. Momentami warto się na chwilę "zatrzymać" i zastanowić, czy czasem wszyscy nie jesteśmy poddawani manipulacji ze strony mediów.
Kamil Olechowski - Informacyjne show
2012-01-29 19:03:42
Telewizja ma coraz mniej wspólnego z informowaniem. Serwowane tam dzienniki są chyba głównym (dla niektórych być może jedynym) źródłem wiadomości dla większości Polaków. Trudno się dziwić – są najłatwiej przyswajalne, dołączone obrazy wyręczają wyobraźnię, a lektor sam czyta cały tekst. Można więc bez obaw, że coś nas ominie wyłączyć myślenie. Media, zdając sobie sprawy z grupy docelowej, dostosowują programy tak, aby
Magdalena Łukasik - Media są jak tasiemce
2012-01-30 00:31:19
,,Media są jak tasiemce'' - stale się rozwijają. Pytanie brzmi: Czy aby na pewno w dobrym kierunku? Każdego dnia jesteśmy zalewani tysiącem informacji, wiadomościami jak i faktami. Walka z konkurencją czy raczej o widza? Problem polega na tym, że poprzez z góry narzucany nam natłok ruchomych obrazów, kompletnie tracimy głowę i zatracamy się w świecie fikcji bądź nic nie znaczących dla
Aneta Antończyk - ,,Atrakcje\'\' jakimi faszerują nas media
2012-01-30 16:34:20
Nawiązując do tekstu, należy stwierdzić że z tych wszystkich "atrakcji" jakimi faszerują nas media od końca 2011 do początku 2012 chyba największą burzę wywołał konflikt ACTA i konflikty polityczne, a ACTA przerodził się błyskawicznie w starcie polityczne.Ludzie zareagowali jak zareagowali,ale czego można się spodziewać,skoro spadło to na nich jak grom z jasnego nieba. W pewnym sensie powinniśmy mieć wpływ na to jak się wszystko potoczy,jednak w dzisiejszych czasach nie korzystamy z tej szansy i bardzo szybko się poddajemy.Świat jest tylko jeden, życie też więc trzeba zaakceptować go takim, jakim jest niestety.
Łukasz Piątek - Media kontra Kowalski
2012-01-31 15:24:51
Chyba nikogo w dzisiejszych czasach nie trzeba przekonywać do tego jak ogromne możliwości i szeroki zakres oddziaływania posiadają media. Chcemy tego czy nie, żyjemy w świecie który wypełniony jest po brzegi informacjami , które na każdym kroku napływają do nas przez Internet, telewizję czy radio. Czasami dzieje się tak, że media przejmują bardzo silną rolę medium, które swoją działalnością zmienia w
Paulina Cichocka - Jaka jest prawda?
2012-01-31 17:50:02
Tak naprawdę to żaden polityk czy prokurator nie wykonuje należycie swoich obowiązków. Dochodzi do wielu zaniechań i niewłaściwych postępowań.Co możemy obserwować na podstawie problemów panujących w polityce.W mediach to co jest ważne odchodzi na drugi plan. A na pierwszym planie pozostają sprawy mniej ważne, które tak naprawdę niczego nie rozwiązują i niczego nie wnoszą. Ważne sprawy są dopiero zauważalne kiedy spotykają się z głośnym protestem.
Marcin Palej - Medialna papka
2012-01-31 18:01:28
W Polsce każda większa stacja telewizyjna w swoich wiadomościach mówi o tym samym, wiele tematów jest do znużenia wałkowane przez kilka dni. Media nie mówią o wszystkim chyba, że o jakiejś sprawie zrobi się głośno. Należy dodać, ze telewizja, radio, Internet mają wpływ na myślenie przeciętnego człowieka. Media dają ludziom tematy do rozmów, ponieważ ludzie oglądając kolejny dzień tą samą informację w telewizji, zaczynają nią żyć i przeżywać. W związku z tym chcą podzielić się swoimi przeżyciami, przemyśleniami na ten temat z innymi. Często jest jednak tak, że przez tą medialną papkę ludzie zapominają o innych ważnych rzeczach.
Karina Kopczyńska - Opinia
2012-01-31 21:06:28
Wchodząc w nowy 2012r możemy zauważyć ciekawą sytuacją w naszych mediach. Ciągłe „ściganie się” o jak największe „atrakcje” , które bardzo często maskują nam te najważniejsze informacje. Często zdarza się również manipulowanie przez media, oraz zniekształcania wielu wydarzeń oraz stronniczość. Media mają coraz mniej wspólnego z informowaniem społeczeństwa a coraz więcej z nagonką na poszczególne sprawy. Widoczny jest również szum medialny
Justyna Piela - media i ich stosunek do ważnych spraw
2012-02-01 03:00:03
W artykule opisano to, co działo się na świecie w pierwszym kwartale tego roku i o tym jak polskie media to nagłaśniały.
Łatwo jest od razu zauwazyć antagonistyczne nastawienie autora do polskich mediów i polskiego rządu.
Zarzucenie mediom zbyt małego zaangażowania w sprawy istotne dla Polski uważam za trafne. Tak zwany ’’szum medialny’’ często przysłania naprawdę ważne informacje. Schodzą one na dalszy plan zacierając w ten sposób istotę danego problemu.
wfhgs - sdfbgsdfg
2012-02-01 09:25:05

qwer

Tomasz Ładoś - Wszystko o niczym
2012-02-01 20:01:56
Rok 2012 medialnie rozpoczął sie bardzo ciekawie... Telenoweli smoleńskiej ciąg dalszy, EURO za pasem - zdążymy czy nie zdążymy? - oraz jak celnie strzelać? Nie ma tygodnia, aby media nie przytaczały kolejnej "ważniej" informacji na każdy z tych tematów. Bambardowały nas kolejnymi faktami, statystykami, wykresami, wypowiedziami ekspertów. Czy nie czas już zostawić przeszłość za sobą? Samolot leciał, spadł, nic już z

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010