Polityka
Chodzi nie tylko o Karnowskiego
TAGI: Kuchnia intelektualna, Polityka,
Dodano: 2009-04-22 20:33:13
W sprawie „afery sopockiej” działania na zlecenie Prokuratury Krajowej prowadziło CBA.
A oto opinie o tej ważnej służbie państwa polskiego formułowana przez samego premiera Donalda Tuska: „...powiem otwarcie: w pewnym sensie CBA jest „bardziej ich”, zaś ABW – „bardziej nasza”. To chyba jedyny sposób na to, aby żadna władza nie mogła czuć się bezkarnie, bo „check and balance” realizuje się też poprzez kontrolną rywalizację służb” (PAP 23.11.2008). Nie ulega wątpliwości, że pod sformułowaniem „bardziej ich” należy rozumieć związek CBA z PiS-em. Pod „bardziej nasza” możemy doszukiwać się rządu, a może Platformy Obywatelskiej. Wyciągam z opinii premiera o służbach specjalnych państwa przede wszystkim następujący wniosek: agendy państwa powołane do walki z przestępczością w jakiejś mierze są służbami państwa, ale po części są narzędziami partii politycznych. Jeśli tak jest, nawet tylko w części, to nie możemy w ich funkcjonariuszach widzieć bezstronnych strażników prawa. Jest wielka porażka państwa polskiego.

Tak odbierałem wiele działań CBA podejmowanych w okresie rządów PiS-u. Pisałem o tym, a moje ówczesne opinie, nie były odległe od sądów formułowanych wówczas przez polityków ówczesnej opozycji. Jacek Karnowski od dawna był obiektem ataków PiS-u. W „aferze sopockiej” zajęła się nim służba, która w opinii samego premiera jest „bardziej ich”. 

Niestety ostatnie lata, poczynając od przesłuchań odbywających się przed Komisją Sejmową do sprawy afery Rywina, przyniosły aż nadto wiele faktów – demonstrowanych zresztą opinii publicznej za pośrednictwem telewizji transmitującej prace specjalnych komisji sejmowych - świadczących o koniunkturalnym zachowaniu niektórych, nawet bardzo ważnych prokuratorów, ich uległości wobec politycznych nacisków. Za rządów PiS-u nie było lepiej pod tym względem niż za rządów Leszka Millera. Zmienili się jedynie polityczni dysponenci.

Nie mogę nie zauważyć dziwnej zbieżności: latem ubiegłego roku przyjechał do Sopotu poseł Ziobro, aby tryumfalnie ogłosić – wraz z posłem Jackiem Kurskim – że w naszym mieście władza znajduje się w niecnych rękach prezydenta Karnowskiego. Po długim śledztwie nękającym nie tylko Karnowskiego, ale wielu pracowników Urzędu Miejskiego w Sopocie, zarzuty i wniosek o areszt wobec prezydenta Sopotu, postawił prokurator krajowy Zbigniew Niemczyk, który zrobił błyskawiczną karierę za czasów ministra Ziobry i jemu zawdzięcza swe stanowisko. Nie twierdzę, że prokurator Niemczyk działa w tej sprawie ze złą wolą. Skłamałbym jednak, gdybym napisał, że nie mam takich podejrzeń.

 1  2  3 


OPINIE
Bohdan Jałowiecki -
2009-04-27 07:07:00
Całkowicie akceptuję tekst Aleksandra Halla. Pisałem mniej więcej w tym duchu przed kilku miesiącami na portalu „Salon 24”. Z prezydentem Jackiem Karnowskim zetknąłem się kilka razy i nie znam go tak jak A.Hall. W tym przypadku nie chodzi jednak o bliższą znajomość, która skłania do poręczenia kryształowej uczciwości, ale o system panujący w Polsce, który jest bardzo groźny dla przyszłości tego kraju.
Patryk Siemion -
2009-05-27 13:11:07
W całej rozciągłości popieram zdanie wyrażane w tym artykule przez prof. Halla. W obecnej Polsce służby specjalne stały się narzędziami wzajemnego zastraszania się dla obozów politycznych. Jedną z osób, które dotknęło takie działanie jest właśnie prezydent Sopotu, Jacek Karnowski.
Łukasz Mazur -
2009-06-02 13:51:48
Całkowicie zgadzam się z tezami i argumentacją jaką w swoim tekście podaje autor. Niestety mamy wątpliwą przyjemność bycia widzami częstych „przedstawień” pod znakomitym tytułem „walka z korupcją”. Są one często bardzo krwawe i w brutalny sposób niszczą kariery i całe dorobki ludzi, którzy tak naprawdę zawinili tylko jednym. Mianowicie są z „tej drugiej partii”.
Bartłomiej Jeleń -
2009-06-02 14:23:56
W wielu sprawach zgadzam się z autorem. Mianowicie, że z naszym prawem i pochodnymi władzy sądowniczej w naszym kraju występuje ogromny problem, jakim jest niejasność tego prawa i działania. Polskie prawo jest tak owiane mgłą, że trudno się w nim połapać. Bo jest tak, że stawia się komuś zarzuty i… czeka się. Po czym okazuje się, że ten ktoś jest niewinny i wychodzi na wolność lub jest winny, ale dowodów nie ma, żeby go zamknąć.
Tomasz Sokołowski - Smutna, ale prawda
2009-06-03 09:43:23
Sprawa Jacka Karnowskiego, prezydenta Sopotu niesie ze sobą smutny, ale prawdziwy obraz polskich służb państwowych. Już same słowa premiera Donalda Tuska przytaczane w tekście dra Halla dyskredytują zarówno CBA jak i ABW.
Arkadiusz Maciejowski -
2009-06-09 08:36:10
Trudno nie zgodzić się z autorem, nawet nie będąc gorliwym obserwatorem wydarzeń z pogranicza polityki i wymiaru sprawiedliwości. Oczywiście, że służby specjalne stały się narzędziami w rękach konkretnych grup - używając terminologii Lwa Rywina - „trzymających władze”.

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010