Berlin Potsdamer Platz
TAGI: Deser, Okruchy miast Bohdana Jałowieckiego,
Dodano: 2009-04-30 18:07:18

Lubię czasem pojechać do Berlina, bo dobrze się w nim czuję, chociaż zapewne nie powinienem. Jest to miasto źle zapisane w pamięci pamiętliwych, kojarzy się im bowiem z pruską butą i nazistowskim reżimem, a przede wszystkim z Niemcami, których spora część Polaków nie lubi i których się boi. W okresie PRL straszono ich rewizjonistami, których ucieleśniali dwaj starsi panowie Herbert Czaja i Herbert Hupka, a obecnie złym duchem jest Erika Steinbach. Muzeum upamiętniające wysiedlenia ludności niemieckiej, ale także innych zbiorowości budzi emocje polskich polityków i środków przekazu, co świadczy głównie o kompleksach i nieco chwiejnej tożsamości. Każda zbiorowość ma własną pamięć, wydarzenia są odmiennie oceniane przez naocznych świadków, a tym bardziej przez historyków różnych krajów, czerpiących wiadomości z drugiej czy trzeciej ręki. Politycy powinni zatem jak najdalej trzymać się od historii i nie wykorzystywać jej w bieżącej polityce.

Niemcy, Rosjanie i wszyscy dookoła są sąsiadami kraju, w którym żyję i w moim interesie jest utrzymywanie z nimi dobrych stosunków. Świadomie przeżyłem większą część okupacji niemieckiej, w obozie koncentracyjnym zginął mój ojciec. Tamten czas odkreśliłem już dawno „grubą kreską”, wtedy kiedy byłem świadkiem na procesie Ericha Kocha - gauleitera Prus Wschodnich, który odpowiadał m.in. za śmierć ojca. Widok tego człowieka na ławie oskarżonych, skazanego potem na karę śmierci, choć wyroku nie wykonano, zadowolił widać moje poczucie sprawiedliwości.

Do Berlina mogę więc jeździć z przyjemnością, nieobciążony złą pamięcią, bo to nie tylko największa sąsiednia metropolia, ale także miasto żywe, otwarte, kosmopolityczne, kolorowe zaludniającymi je berlińczykami i turystami z różnych krajów i kontynentów. Miasto jest przyjazne mieszkańcom i przybyszom ma też najlepszy w Europie i najsprawniejszy system publicznego transportu miejskiego, którego pracownicy, w przeciwieństwie do ich kolegów z Paryża na ogół nie strajkują.

 1  2  3  4  5 


OPINIE

Dodaj swoją opinię
Autor:
Tytuł:
Treść:


kod z obrazka:

Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania z siedzibą w Rzeszowie
ul. Sucharskiego 2, 35-225 Rzeszów, fax: +48 17 866 12 22 e-mail: wsiz@wsiz.rzeszow.pl
Wszelkie Prawa Zastrzeżone, Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie © 2010